(© Wikipedia, Autor:Archiwum Kancelarii Prezydenta RP)

Od kilku dni furorę robią "niewinne" słowa: "Trzy osoby przeżyły". Macierewicz triumfuje i bryluje w mediach, że ma trzech świadków i dowody. Jest teoria, że prezydenta zabili Tusk i Putin. Politycy: słowa Macierewicza są nikczemne, chore.

To "geniusz" posła Macierewicza odkrył niedawno, że "trzy osoby przeżyły", a poseł Antoni ogłosił odkrycie, o którym doniosły mu aż "trzy różne źródła", na spotkaniu z grupą studentów Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu. Pytany o opinię na ten temat w TVN24, rzecznik PiS, Adam Hofman powiedział, że gdyby nie zespół ekspertów Macierewicza, wiele osób w kraju cały czas myślałoby, że piloci i pijany generał, byli winni katastrofy smoleńskiej.

Rzecznik Hofman odniósł się tymi słowami do raportu komisji rosyjskiej MAK, który zrzucił całą odpowiedzialność za katastrofę smoleńską, na stronę polską. W raporcie MAK można było także przeczytać, że gen. Andrzej Błasik, który w momencie katastrofy miał znajdować się "w kokpicie Tu-154M" i w dodatku "miał we krwi 0,6 promila alkoholu" – o czym czytamy w gdyby nie Macierewicz. Jednak późniejsze ustalenia ekspertów nie potwierdziły informacji o zawartości alkoholu we krwi generała Błasika i zakwestionowano jego obecność w kokpicie, w momencie katastrofy tupolewa w Smoleńsku – powiedział Hofman.

Tymczasem - według zespołu Macierewicza – faktyczną i prawdziwą przyczyną katastrofy smoleńskiej, o czym przypomniał Hofman, były "dwa wybuchy na pokładzie Tu-154M". "Komisja Macierewicza ma swoich ekspertów, którzy na podstawie dowodów stwierdzili, że jedyną przyczyną katastrofy były wybuchy" - podkreślił rzecznik PiS. Jak dodał, na razie jeszcze "nie sposób stwierdzić, co było przyczyną tych eksplozji". Ale wiadomo, że komisja nadal pracuje i przygotowuje czwarty już raport.

Adam Hofman skomentował też w TVN24 słowa Antoniego Macierewicza, który przekonywał słuchaczy seminarium w Radomiu i nie tylko, że dysponuje dowodami, z których wynika, iż "trzy osoby przeżyły katastrofę smoleńską". "Jeśli słyszymy, że karetki zawiozły trzy osoby z katastrofy do szpitali, to obowiązkiem prokuratury jest się tym zająć" - podkreślił rzecznik PiS, nawiązując do wypowiedzi jednego z funkcjonariuszy BOR dla "Gazety Polskiej Codziennie".

W słowa Macierewicza o trzech osobach, które przeżyły katastrofę samolotu, święcie wierzy Jarosław Kaczyński. Jak podkreśla, 10 kwietnia 2010 roku rano "przekonywano mnie, że być może mój brat przeżył, bo przecież trzy osoby przeżyły" - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, 15 kwietnia w Rybniku, pytany o słowa posła Macierewicza – podaje portal interia.pl w 10 kwietnia mówiono mi. To były informacje, zdaje się, z polskiego MSZ – dorzucił prezes.

Zdaniem szefa PiS, w materiałach śledztwa po katastrofie są tego rodzaju zeznania i to nie jednej, ale kilku osób. Prezes partii podkreśla, że nie czytał tych materiałów, ale nie ma – jak mówi - "najmniejszej wątpliwości, że one są". "O ile mi wiadomo, to o tym mówił Antoni Macierewicz" - podkreślił w Rybniku.

Antoni Macierewicz, szef zespołu PiS, który bada katastrofę smoleńską, mówił niedawno w Kielcach: "Po niemal trzech latach badań mogę powiedzieć z olbrzymią dozą pewności, czy prawdopodobieństwa, że relacje o tym, że trzy osoby przeżyły (katastrofę), są wiarygodne". Powoływał się przy tym na "trzy niezależne źródła", z których dwa pochodzą "od ludzi, którzy zawodowo zajmują się weryfikacją informacji i nie podają wiadomości niesprawdzonych".

Prokuratura zajmująca się dochodzeniem w sprawie, podkreśla jednoznacznie, że nie ma dowodów na to, aby ktokolwiek przeżył katastrofę samolotu z 2010 roku. Jarosław Kaczyński twierdzi: "Tworzono nadzieję, że może wśród tych trzech osób, jest mój brat". Dopytywany przez dziennikarzy, czy uważa informacje Macierewicza za wiarygodne
- szef Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział: Sam jestem świadkiem, mnie to też mówiono. I powtórzył zdanie o tworzeniu nadziei, że być może "wśród tych trzech osób jest mój brat".

Paweł Poncyljusz, były wysoki nie tylko z natury działacz PiS, mówił w TVN24, że "powiedziano mu jasno: jeśli nie będziesz wyznawał teorii, że Tusk z Putinem zabili prezydenta Kaczyńskiego, jesteś skończony". Słowa takie miał usłyszeć od jednego z "dziennikarzy z kręgu Jarosława Kaczyńskiego". Jak przyznaje, wtedy podjął decyzję, że to "koniec mojego funkcjonowania w PiS" - podkreślił dzisiejszy polityk PJN.

Dziennikarz miał powiedzieć jednemu z "architektów kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego z 2010 roku", że "jeśli będzie uśmiechał się do PO, próbował cokolwiek widzieć w odcieniach, to jest zdrajcą i nie ma na nic szans", o czym donosi wprost.pl.

Polityk PJN Poncyljusz, pytany w TVN24 o słowa Antoniego Macierewicza, który stwierdził, że ma dowody iż trzy osoby przeżyły katastrofę smoleńską, odpowiedział krótko: "Zgadzam się z Leszkiem Millerem, że tutaj potrzebna jest interwencja lekarska." Dodajmy, że 15 kwietnia do Prokuratury Generalnej dotarło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza, które skierował szef SLD, Leszek Miller. W piśmie podał, że Macierewicz zaciera dowody w sprawie.

Włodzimierz Czarzasty z SLD: to co robi i mówi Macierewicz jest prymitywne, cyniczne, głupie i związane wyłącznie z pracą polityczną. To jest skandal – podkreślił Czarzasty, reagując w ten sposób na antenie TVN24, na ostatnie wystąpienia Antoniego Macierewicza, o czym pisze "Wprost 24".

W to, co mówi ekspert Macierewicz, zaczynają wątpić posłowie PiS. Zbigniew Girzyński: "Chciałbym, żeby za tak wstrząsającymi argumentami stało coś więcej niż zapewnienie, że są wiarygodne relacje. Chciałbym te relacje zobaczyć" – powiedział w TVN24, komentując słowa Antoniego Macierewicza o tym, że trzy osoby przeżyły katastrofę smoleńską.

W ocenie byłego wysokiej ragi funkcjonariusza PiS w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Ludwika Dorna, dziś posła Solidarnej Polski, słowa Macierewicza "wskazały na brak empatii w stosunku do bliskich ofiar katastrofy".

Także inni politycy oceniają krytycznie wypowiedzi Antoniego Macierewicza, określając je mianem: nikczemne, wyrachowane, bezduszne, cyniczne, chore. "Takie poglądy się leczy" – mówi Leszek Miller. Władysław Frasyniuk o Macierewiczu, krótko i dosadnie: "Mamy do czynienia z paranoją, z kompletnym idiotą".

Jeżeli macie jakiekolwiek dowody, że trzy osoby przeżyły katastrofę, to połóżcie je na stół. A jeżeli nie macie, to usuńcie Macierewicza z funkcji szefa zespołu - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24, Roman Giertych.

Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości, na antenie radiowej Trójki: Niewykluczone, że prokurator już zaprosił Macierewicza na rozmowę, aby przedstawił informacje na temat trzech ofiar katastrofy smoleńskiej, które rzekomo przeżyły uderzenie w ziemię.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!