(© http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Michal_Kaminski_01.jpg)

Michał Kamiński deklaruje: - Chcę powiedzieć wszystkim moim kolegom: nie ma ceny, którą zapłacę za bycie w polityce. Z całą pewnością taką ceną nie jest mój honor i nie jest bycie kablem. Nie będę kablem i nie będę donosicielem.

- Pewnie mnie wyrzucą z (PiS - red.), tak myślę. Bo chyba dla takich ludzi jak ja nie ma miejsca - powiedział Michał Kamiński w programie "Tak jest" w TVN24. Europoseł otrzymał dzisiaj telefon od członka partii, który powiedział mu, że "może uniknąć złego losu", jeśli opowie o spotkaniu z Joanną Kluzik-Rostkowską i Elżbietą Jakubiak.

Kamiński spotkał się z nimi w poniedziałek. Obecni byli również Adam Bielan i Paweł Poncyljusz.

- Byłem tydzień za granicą. Chciałem się spotkać z kolegami i porozmawiać - powiedział Kamiński i dodał: - Z ogromną radością mogę oznajmić, że nie żyję w Korei Północnej, tylko żyję w wolnej Polsce. Mogę się spotykać i rozmawiać z kimkolwiek mam na to ochotę.

Jak podaje tvn24, polityk oświadczył też, że nie zamierza tłumaczyć się ze spotkań z wyrzuconymi posłankami. - O tym, o czym prywatnie rozmawiam, chyba że zaczniecie nas podsłuchiwać, po prostu się nie dowiecie - powiedział Kamiński.

Dodał, że jeśli nawet zostanie usunięty z partii, "nie będzie pluł i nie przyłączy się chóru, który niesprawiedliwie ocenia Jarosława Kaczyńskiego."

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!