Fragment wraku Airbusa A330 wydobyty z Atlantyku Fragment wraku Airbusa A330 wydobyty z Atlantyku

Fragment wraku Airbusa A330 wydobyty z Atlantyku (© Agência Brasil, Creative Commons, wikipedia.en)

Jak podaje "Der Spiegel", na kilka chwil przed katastrofą francuskiego Airbusa A330, który w 2009 runął do Atlantyku, w kabinie pilotów nie było kapitana Marca Dubois. "Spiegel" uważa, że takie wnioski wysnuć można z analizy czarnych skrzynek.

Niemiecki tygodnik powołując się na źródła zbliżone do śledztwa uważa, że z zapisów czarnych skrzynek wynika, iż załoga samolotu musiała wybrać możliwie jak najbezpieczniejszą drogę przez burzę. Na początku wydaje się, że wszystko jest dobrze, ponieważ rejestratory nie zawierają wskazówek o mocnych turbulencjach. Kryształki lodu uszkodziły jednak szybkościomierz. Jeden z ekspertów zaznacza, że na krótko przed awarią wskaźników prędkości odnotowano ostre podnoszenie samolotu. To mogło przyczynić się do przeciągnięcia maszyny i w końcu do katastrofy. Według Der Spiegel nie jest jeszcze jasne czy błąd ten spowodował czynnik ludzki czy komputer pokładowy.

Czarne skrzynki samolotu odnaleziono po niespełna dwóch latach, na początku maja tego roku. Kilka dni później z wraku wydobyto dwa ciała. Do katastrofy Airbusa A330-302 lecącego lotem numer 447 z Rio de Janerio do Paryża doszło z niewyjaśnionych przyczyn w nocy z 31 maja na 1 czerwca 2009 roku. Na pokładzie znajdowało się 216 pasażerów (w tym 2 Polaków) oraz 12 członków załogi. Po katastrofie odnaleziono 50 ciał.




Portfel

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!