Na co dzień opanowani i spokojni. Gdy wsiadają za kierownicę, klną na czym świat stoi, są nieżyczliwi i agresywni. Korki i pośpiech potęgują stres. Gaz wciskają do dechy. Czy takie postawy i reakcje są naszą specjalnością narodową?

Wehikuł zwany samochodem, rozpędzone kilka ton złomu na kółkach, daje kierowcy złudne poczucie mocy i bezkarności na drodze. Im auto szybsze i koni pod maską więcej, tym i pogarda dla innych użytkowników drogi wzrasta. Takich sytuacji odsłaniających prawdziwą naturę człowieka jak za kierownicą jest naprawdę niewiele.

Podwójna ciągła - podwójna prędkość


Drogi w naszym kraju, zwłaszcza te po których można jeździć w miarę szybko i bezpiecznie, to w dalszym ciągu margines. Gdy już się taki kawałek trafi, to wychodzi z niektórych instynkt porównywalny z pierwotnym. Zwykle pedał gazu wędruje w podłogę i włącza się wówczas brak wyobraźni, arogancja, egoizm i agresja. Agresja jest wprost proporcjonalna do wielkości samochodu i mocy jego silnika. Ci co jadą obok, to piraci, ja jestem mistrzem kierownicy, jeżdżę znakomicie i z reguły zgodnie z przepisami. Cała reszta to dyletanci i zawalidrogi.

Nic to, że na drodze jest podwójna ciągła, a na liczniku podwójna prędkość. Przecież to ja i mój wóz, tak więc wszyscy na bok!

Tolerancja dla idiotów


Szkoda, że dopiero solidny mandat uczy pokory większość tych znakomitych kierowców. Nic tak nie wychodzi bowiem na dobre dla użytkownika drogi, jak odrobina drogowej uniżoności. Konieczność ponownego zdawania teoretycznego i praktycznego egzaminu, z reguły powoduje refleksję i zmniejsza tolerancję dla idiotów, do których sam się niedawno kierujący autem zaliczał. Szkoda tylko, że to policja z reguły musi uczyć rozumu. Lepiej jednak, że to ziemscy, niebiescy panowie wlepią mandat, niż inni panowie niebiańscy mieliby opowiadać Ci o Twoich ostatnich chwilach. Rosyjskie przysłowie mówi: wolniej jedziesz, dalej zajedziesz. Polacy mają takie samo przysłowie, ale chyba niektórzy o nim zapomnieli.

Drzewa, dziury i deszcz - główni sprawcy nieszczęść


W wyniku niebezpiecznych zdarzeń na drogach, z mapy naszego kraju co roku znika całkiem spore miasto. W ostatnią podróż, dzięki Twojej ciężkiej nodze, wyrusza ponad pięć tysięcy osób. Ojcowie, matki, żony, mężowie, dzieci… użytkownicy dróg jadący do pracy, domu, na zakupy. Wiadomo, że to nie jest Twoja wina. To dziury w jezdni, wąska droga, za blisko rosnące drzewa. Ci straszliwi rowerzyści na swych piekielnych maszynach i piesi, którzy wskakują na jezdnię zawsze w nieodpowiednim momencie. Winni są wszyscy - tylko nie on, sprawca wypadku. Myślisz, że to dziura, drzewo czy warunki atmosferyczne zabija Cię na drodze? Niestety, to taki sam jak Ty użytkownik drogi, zrobi Ci krzywdę. To my sami zabijamy się nawzajem. Mówienie w naszym kraju o szacunku dla życia to populizm i demagogia. Tak naprawdę niewiele się robi, by uwrażliwić człowieka na życie drugiego człowieka.

Polskie drogi, to znaczy drogi bezpieczne


Trudno nie odnieść wrażenia, że niektóre postawy i reakcje kierowców, są naszą narodową specjalnością. Wszyscy przecież chcemy, by polskie drogi stały się bezpieczniejsze. Zdajemy sobie sprawę, że w pełni bezpiecznych dróg, nie będzie nigdy, to przecież utopia. Tak samo nie będzie nigdy człowieka, który byłby doskonały, każdemu może przydarzyć się ludzki błąd. Duża szybkość to mało miejsca, niewiele czasu zostaje na jakąkolwiek reakcję. Finał takiej jazdy może być krwawy. Czy będziesz szczęśliwszy, gdy wyprzedzisz na „trzeciego”? Czy wtedy, gdy będziesz na kursie kolizyjnym i poczujesz adrenalinę, lepiej się poczujesz? Czy zdajesz sobie sprawę, co to znaczy zderzenie czołowe. Czy przydrożne krzyże muszą być domeną i osobliwością naszych dróg? Gdy już wyprzedzisz wszystkie auta w Polsce, dokonując karkołomnych zabiegów w trakcie jazdy, to poczujesz się lepiej?

Martwy, nikomu do niczego się nie przydasz. Pamiętaj o tym, gdy postanowisz wcisnąć gaz w swoim aucie i zrobić coś niezwykle głupiego.

Przykład bezmyślności:





Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!