Mimo że partia Władimira Putina uzyskała niecałe 50 proc. w wyborach do parlamentu, to po ogłoszeniu wyników premier Rosji nie sprawiał wrażenia zadowolonego. Czy rzeczywiście była to przegrana? Prof. Skrzypek twierdzi, że nie można mówić o klęsce. Innego zdania jest prof. Nowak, który sądzi, że porażka została zaplanowana.

Słabszy wynik Jednej Rosji jest skutkiem "zmęczenia materiału", mówi prof. Skrzypek z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z Wprost 24. Podkreśla, że po 10 latach obywatele krajów demokratycznych mają dosyć rządów tego samego przywódcy. Wskazuje przy tym na to, że Jedna Rosja mimo wszystko zwyciężyła w wyborach zdecydowanie, a opozycja nie jest zdolna do stworzenia alternatywnego rządu. Z tego powodu profesor jest zdania, że słabszego wyniku w wyborach nie sposób nazywać porażką.

Podczas kampanii i wyborów dochodziło do wielu nieprawidłowości. Czy przestrzeganie demokratycznych standardów wpłynęłoby na lepszy wynik opozycji? Ekspert nie podziela tej opinii - "ewentualnie miałaby wynik lepszy o 1-2 procent". "Wyniki wyborów, nawet jeśli zostały minimalne sfałszowane, odzwierciedlają przekonania obywateli. Nie można przykładać do Rosji zachodnioeuropejskiej miary" - dodaje profesor Skrzypek.

Profesor uważa, że uzyskany przez Jedną Rosję wynik jest bez wątpienia ostrzeżeniem przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi. Spekuluje, że Putin nie zwycięży, tak jak w 2004 r., w pierwszej turze. Być może do zwycięstwa potrzebna mu będzie rywalizacja w drugiej.

Innego zdania jest prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który powiedział dla wp.pl, że była to porażka zaplanowana.

"Partia rządząca zyskuje wyraźnie mniejsze poparcie, które sygnalizuje, że pozostałe partie stają się realną alternatywą. To są skrajnie nacjonalistyczne, szowinistyczne siły" - mówi prof. Andrzej Nowak, wskazując też na cel tego działania. "Chodziło o postraszenie, zarówno opinii wewnętrznej w Rosji, jak i tym bardziej opinii międzynarodowej, że może być znacznie gorzej niż to, co reprezentuje Putin" - tłumaczy.

Prof. Andrzej Skrzypek jest zdania, że w najbliższym czasie polityka zagraniczna Rosji skoncentruje się na zacieśnianiu stosunków z Brazylią, Chinami i Indiami, Kreml nie będzie skupiał się na pogarszaniu stosunków z NATO. Skrzypek wskazuje na to, że Rosjanom przeszkadza ogrom korupcji w kraju. "Zresztą naprawdę bardzo duża część Rosjan jest z Putina zadowolona. On wydobył Rosję z głębokiego kryzysu, a przemiany w Rosji wciąż się dokonują", twierdzi prof. dodając, że nie wyobraża sobie, aby w Rosji do władzy doszli komuniści czy nacjonaliści. Nie widzi także związku pomiędzy stosunkami bilateralnymi z Polską a wyborami. Argumentuje, że obecnie priorytetem Rosji nie są relacje z Zachodnią Europą.

Czytaj więcej o wynikach wyborów w Rosji

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!