(© materiały prasowe)

Wybór Europejskiej Stolicy Kultury wzbudził wiele kontrowersji i emocji. Przede wszystkim wśród mieszkańców miast konkurencyjnych, a szczególnie wśród tych, którzy przegrać nie potrafią ... kulturalnie.

Kiedy we wtorek, parę minut po godzinie szesnastej, przewodniczący międzynarodowej komisji Austriak Manfred Gaulhofer ogłaszał wybór Wrocławia na Europejską Stolicę Kultury w 2016 roku największe zainteresowanie werdyktem można było zaobserwować w Katowicach. Dlatego nie dziwią liczne komentarze mniej lub bardziej znanych katowiczan. Dziwią swoim rozgoryczeniem graniczącym z pomówieniami.

Kamil Durczok, znany redaktor i publicysta, rodowity katowiczanin, bez ogródek formułuje w dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej (katowicki dodatek lokalny) stwierdzenie: "Wygrała polityka, ale my wcale nie przegraliśmy". W swoim felietonie, bez najmniejszego wahania, decyzji jury przypisuje inspiracje polityczne. W szczególności zarzuca ministrowi Bogdanowi Zdrojewskiemu, iż kierując się planami politycznymi przyznał Wrocławiowi 100 milionów, co miało wpłynąć na werdykt komisji. Pisze wprost, że dotacja ta miała pokazać jakim dobrym politykiem dla miasta jest minister, co rzekomo ma pomóc mu w zbliżających wyborach.

Durczok o ESK: Wygrała polityka w najbardziej prymitywnym wydaniu


Niestety małostkowość pana Durczoka i kompletny brak znajomości zasług Bogdana Zdrojewskiego dla Wrocławia w latach jego prezydentury, zupełnie kompromituje redaktora jako znawcę politycznych uwarunkowań. Jego wywody nie mają żadnego poparcia w faktach (100 milionów przyznało ministerstwo dla kilku miast, w tym dla "konkurencyjnej" Warszawy) i są obraźliwe, przede wszystkim dla mieszkańców Wrocławia. Przypisując konotacje polityczne nawet nie zauważył, iż panowie: Zdrojewski (minister kultury) i Rafał Dutkiewicz (obecny prezydent miasta) nie należą do tej samej partii, a w ostatnich wyborach samorządowych ich obozy ze sobą zawzięcie rywalizowały. Wiarygodność tezy upolitycznienia wyboru Wrocławia dyskredytuje też sam jej autor. Używając stwierdzenia: "Pewnie Wrocław miał świetną ofertę..." Pewnie? Szkoda, że nie dokonał przynajmniej próby zapoznania się z ofertami miast i porównania ich dorobku.



Szkoda, że nie znamy ocen pozostałych kandydatur, ale nie oszukujmy się: kogo porwie katowicki program z hasłem "Miasto ogrodów", który wg samych animatorów tej kandydatury miał służyć nie rozwojowi środowiska kulturalnego, a ... rewitalizacji przestrzeni miasta. Wg redaktora Durczoka koncert U2, przyjazdy Krystiana Zimerman'a, zamieszkiwanie Wojciecha Kilara i rzekomo unikalna na skalę europejską eksplozja kina niezależnego, hepeningów i teatrów miały wystarczyć do nominacji. Nie oszukujmy się i katowiczan - to jest za mało na Europejską Stolicę Kultury.

Niestety pan Durczok nie jest jedyny w budowaniu nastroju rozgoryczenia. Kazimierz Kutz pisze w tym samym wydaniu i żąda wprost, sugerując nieczyste rozstrzygnięcia: "Zwyciężyło miasto ministra Zdrojewskiego, na które właściwie wskazał już wcześniej. Organizatorzy konkursu powinni to społeczeństwu wyjaśnić." Podpisuje się pod apelem! Proszę o zestawienie i porównanie ilości kulturalnych imprez w obu miastach: koncertów muzyki wszystkich epok, muzeów, teatrów, chórów, programów aktywizujących udział w przestrzeni kulturalnej. To wyjaśni wszytko! Niestety Katowice przypominałyby kulturalną pustynię.

Kiedy autorytety pozwalają sobie na de facto podważanie zasadności wyboru, nie dziwią komentarze katowiczan. Katowiczanka pani Monika Paca używa absurdalnego argumentu, przemawiającego za jej metropolią, a bazującego na kompletnej nieznajomości historii obu miast: "Wrocław nigdy nie był tak zdewastowany jak Katowice..." Internauta AKIK46 zauważa: "Oglądałem relację, po minie i zachowaniu pana Dutkiewicza można było poznać, ze wynik znał już wcześniej"...

Chwała Zwyciężonym... którzy umieją przegrać. Kulturalnie.

Na szczęście realną oceną przedstawia prezydent Katowic Piotr Uszok, który stwierdził na konferencji prasowej: "Nie możemy zrezygnować z potencjału, który powstał przy staraniu o Europejską Stolicę Kultury". I to jest najwazniejsze, ale niestety potencjał na laury to za mało.


Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!