"Gdyby Piłat miał 3 kałasznikowy, to by Jezus Chrystus nie został ukrzyżowany" - powiedział w swojej cotygodniowej audycji Janusz Korwin-Mikke.

Zbliżają się święta wielkanocne. Dla wielu jest to czas głębokiej refleksji nad człowieczeństwem oraz religijnej zadumy. Nie dla Korwina. Dla ekstrawaganckiego polityka historia osądzenia Chrystusa i w końcu jego ukrzyżowanie jasno dowodzą, że demokracja jest najgorszym ze wszystkich możliwych systemów.

"Oto do czego prowadzi władza prostego ludu" - tłumaczy. "Gdyby Piłat miał 3 kałasznikowy to by Chrystus nie został ukrzyżowany" - dodaje.

Historia Jezusa jasno dowodzi, że zawsze mądrzejsze decyzje podejmuje jednostka, przywódca wywodzący się z arystokracji, a nie prosty lud, który jak się zbierze bywa nieobliczalny, a nierzadko niebezpieczny. Dlatego władza ludu, to znaczy demokracja, zawsze musi się skończyć głupotą i upadkiem.

Korwin przedstawił również swoją interpretację pieśni Jacka Kaczmarskiego "Mury". W jego opinii przekaz tego hymnu nie koncentrował się na fakcie odzyskania władzy przez "Solidarność", ale jego skutkach - był ostrzeżeniem przed tym co się stanie, kiedy lud przejmie władze w swoje ręce. Korwinowi chodzi tutaj, o końcową frazę utworu: "A mury rosły, rosły, rosły, a łańcuch kołysał się u ich nóg".




Znajdź nas na Google+

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!