Dawid Kostecki został zatrzymany we wtorek wieczorem w Warszawie przez policję i przewieziony do aresztu. Za 9 dni w Łodzi miała się odbyć walka Polaka z Royem Jonesem juniorem, której niestety nie będzie.

Na 30 czerwca rzeszowski bokser miał zakontraktowany pojedynek bokserski z legendarnym Royem Jonesem juniorem. W mediach i prasie zapowiadano tę walkę jako "Starcie Tytanów". Na tej samej gali staną w szranki ze swoimi rywalami tacy zawodnicy jak: Artur Szpilka i Rafał Jackiewicz, jednak głównym pojedynkiem wieczoru miała być walka "Cygana" - donosi serwis eurosport.pl.

Rzeszowski pięściarz jednak nie spotka się prawdopodobnie na ringu z Royem Jonesem juniorem. 10 maja polski bokser został skazany na 2,5 roku bezwzględnego więzienia za współkierowanie grupą przestępczą, która zajmowała się prowadzeniem agencji towarzyskich. Menedżer "Cygana" robił wszystko, aby Kostecki trafił za kraty dopiero po 30 czerwca.

Jednak 19 czerwca, "Cygan" tuż po wyjściu z gmachu telewizji Polsat, dla której udzielał wywiadu, został zatrzymany na ulicy Ostrobramskiej i przewieziony do aresztu. Nakaz "niezwłocznego doprowadzenia do zakładu karnego" polskiego pięściarza 8 czerwca wydał wydział karny Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie został dostarczony 14 czerwca" - donosi w rozmowie z portalem sport.pl Paweł Międlar, rzecznik podkarpackiej policji.

W zatrzymaniu Kosteckiego brali udział policjanci Zespołu Poszukiwań Celowych Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału Realizacyjnego Komendy Stołecznej Policji.

Amerykanin Roy Jones junior dowiedział się już o aresztowaniu Kosteckiego. Jego rywalem będzie inny polski pięściarz, ponieważ polscy promotorzy nie zamierzają się wycofywać z walki z Amerykaninem. W Łodzi, Kosteckiego prawdopodobnie zastąpi dziewiąty na liście rankingu WBC Paweł Głażewski, który posiada bardzo dobry bilans 17-0.

Na portalu społecznościowym Facebook pojawił się wpis Kosteckiego:

"Kochani przyjaciele i fani. Przekazuję Wam informację za pośrednictwem moich przyjaciół. To co dzisiaj przeczytacie w gazetach i usłyszycie w innych mediach, pokarze wam o co chodzi tak naprawdę w moim wyroku. Dowiecie się też o tym, co stało się dzisiaj w nocy, na kilka dni przed galą, która miała być ważna nie tylko dla mnie, ale i dla polskiego sportu zawodowego. Pozdrawiam Was. Teraz sami możecie zobaczyć, jak komuś bardzo zależy abym nie mógł walczyć i wygrywać na arenie międzynarodowej. Komuś bardzo przeszkadzam. Galę w Łodzi organizowali Amerykanie. Transmisja rozsławiałaby Polskę tak jak rozsławia Euro 2012. Tak jednak nie będzie. Jestem przekonany, że prawda ujrzy kiedyś światło dzienne i dowiecie się kto za tym naprawdę stoi. Pozdrawiam Was. Pozdrawiam moją rodzinę, żonę, dzieci, przyjaciół, znajomych i Was. Moich wiernych kibiców".

Poniżej wideo z wywiadem "Cygana" tuż po wydanym wyroku.



Znajdź nas na Google+

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!