Do niecodziennego zdarzenia doszło na jednym z osiedli mieszkaniowych Lubartowa. Paradująca dumnie głównymi alejkami, wyjątkowej urody, kotka nie wróciła o czasie ze spaceru. Na nic zdały się nawoływania i poszukiwania. Pusia zniknęła.

O zaginięciu perskiej kotki zrozpaczona właścicielka zawiadomiła dyżurnego Policji.

- Nie interesowała się ani lataniem po krzakach, ani też narzeczonymi przesiadującymi na dachach - opisywała swoją ukochaną przytulankę. - Wolała mruczeć na kanapie aniżeli, z racji wrodzonego lenistwa, ganiać za jakąś polną myszą czy nornicą.

Zgodnie przyjęto, że prawdopodobnie ktoś ukradł kota, a właściwie kotkę. Poszkodowana wyceniła swoją stratę na 500 złotych.

Kobieta mocno wierzyła, że policjanci odzyskają jej Pusię. I nie zawiodła się.

- Mundurowi szybko natrafili na ślad złodziei i w miejscu ich zamieszkania znaleźli skradzioną Pusię – poinformował rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie mł. asp. Grzegorz Paśnik.- 31. latka i 35. latek z Lubartowa przyznali się do kradzieży.

Kotka wróciła do właścicielki, która nie ukrywała ogromnej radości z odnalezienia miłej, łagodnej przyjaciółki, jak i wdzięczności Policji za sprawne działanie.

Parze złodziei za kradzież kotki grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!