Wystawa Hic denuo sunt leones Aleksandra Dmitruka nawiązuje do starożytności, kiedy to tak podpisywano na mapach niezbadane tereny. Historia naszego istnienia, często posiada wiele białych plam, które stają się swoistym Hic sunt leones.

W ramach ekspozycji pokazane zostały rysunki, które nawiązują do starych, pozowanych, rodzinnych fotografii, wykonywanych kilkadziesiąt lat temu. Postacie ukazane przez Dmitruka są nieco zniekształconym obrazem, co ma symbolizować zawodną ludzką pamięć.

Przedstawienia minionego czasu i właściwej mu rzeczywistości zawartej w obrazach, przekazuje widzowi tajemniczą aurę, zacierania się postrzegania w miarę upływu czasu.

Bo czas jest chyba najważniejszym bohaterem tej wystawy.
Pod pretekstem naszkicowania rodzinnych pamiątek, artysta zadaje pytania - czym jest przemijanie, jak zaciera się wizerunek w pamięci,
co powoduje, że nasze wspomnienia są tak wybiórcze.

Być może historia naszego istnienia, której częściami integralnymi jest pamięć rodzinna, często posiada wiele białych plam, zamienianych,
nie przyswojonych zdarzeń i osób, które stają się swoistym Hic sunt leones.

Do tego stwierdzenia Aleksander Dmitruk dodał jeszcze jedno łacińskie słowo; denuo, które oznacza „wzrost”. Można więc odczytać tytuł jako wzrastanie w nas tematów bliskich, choć zupełnie nieznanych.

Informacja na ALCHEMIA


Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!