Potomkowie andrychowskich rodów hrabiowskich Bobrowskich i Romerów oraz 200 gości i mieszkańców uczestniczyło 28 maja br. w promocji książki autorstwa red. Anny Janus o 111 latach rodziny Bobrowskich w Andrychowie.

W nowym "Saloniku Literackim" w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie tego wieczora zaczynało brakować miejsc siedzących. W tej sali miało to już miejsce podczas ambitnych imprez, gdy jakiś miejscowy autor promował swoją książkę a jest to rzadkie wydarzenie z racji tego, że to w grodzie nad Wieprzówką dość wąskie grono grono andrychowian wydających własnym sumptem (poeci Zbigniew Lot i Emilia Berndsen) albo przy wsparciu lokalnego samorządu i firm.
Gmina Andrychów ostatni raz wydała książki literackie promujące piękno czy historię Andrychowa prawie 7 kat temu (tomik poezji Anny Banaś z Inwałdu i bajkę o dwóch Bobrach).
Redaktorka "Nowin Andrychowskich" ceniona publicystka Jadwiga Janus wykorzystała historyczną szansę na poszerzenie swojego cyklu felietonów o Rodzie właścicieli i włodarzy Andrychowa zamieszczanych w tym periodyku w formie wydanej swojej pierwszej książki historyczno literackiej. Nie mówiła o tym, co ją zainspirowało do napisania publikacji, ale dzieliła się szczegółowymi informacjami o 111 latach życia tej rodziny i przedstawiła obecnych na sali wielu jej przedstawicieli w tym pp. Teresę i Różę i wnuka burmistrza Stefana Bobrowskiego.




Zwróciła uwagę, że okres najtrudniejszy w życiu rodziny Bobrowskich przyszedł podczas okupacji niemieckiej, gdy zabrakło dorosłych mężczyzn w rodzie, a o przetrwanie wypędzonej z rodowej siedziby czyli Zamku Bobrowskich w Andrychowie jakże licznej rodziny ( hr. Bobrowski miał 8 wnuków) musiały walczyć same kobiety.




Pobieżny rzut oka (autorka nie umiała mi odpowiedzieć na pytanie czy dostanę egz. recenzencki) na zawartość książki pozwala dostrzec nie tylko 160 archiwalnych fotografii w tonacji sepii ale także kolorowe rysunki i wspomniane prze autorkę tablice genealogiczne, cytaty listów i anegdot. Jadwiga Janus zaprezentowała także cenne źródło z którego korzystała przy pisaniu przez szmat czasu swojej monografii czyli książkę gości Zamku Bobrowskich. Zaapelowała do obecnego w sali Burmistrza Tomasza Żaka o wykonanie kopii najcenniejszych archiwów znajdujących sie w Oświęcimiu dotyczących Andrychowa i podziękowała sponsorom publikacji, w tym Bankowi Spółdzielczemu w Andrychowie, działaczom Towarzystwa Miłośników Andrychowa i wielu osobom za udostępnienie materiałów i konsultacje.
Wyliczanie rozlicznych zasług rodu Bobrowskich zajęłoby osobny artykuł, podam tylko że jako burmistrz miasta Stefan Bobrowski stworzył podwaliny pod rozwój przemysłu w Andrychowie, gdy ofiarował szmat swojej ziemi i doprowadził do budowy przez Braci Czeczowiczka od 1908 roku wielkich zakładów przędzalniczych.


Do kupowania po spotkaniu książki Jadwigi Janus nie trzeba było nikogo z obecnych na sali zachęcać i po autografy a potem po poczęstunek w postaci owoców, tortów z rodowymi herbami i wina stanęło 150 osób Kto nie kupił książki może ją dostać w andrychowskiej księgarni Marczyńskich w cenie 40 zł.
Wśród uczestników spotkania było wielu nauczycieli, którzy na pytanie czy polecą lekturę tej publikacji swoim uczniom odpowiadali: "To lektura obowiązkowa dla każdego andrychowianina", a przedstawiciele mediów podkreślali, że wydanie tak cennej publikacji to "Cud nad Wieprzówką". Rzeczywiście na tle tak wielu książek o pobliskich Wadowicach półka "andrychowianów" świeci pustkami.

tekst i zdjęcia: Wiesław Adamik


Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!