Ten, kto jeszcze nie spotkał się nigdy z detektywem Wallanderem, bohaterem stworzonym przez Henninga Mankella, nie zna prawdziwego smaku życia.

Henning Mannkel jest jednym z najbardziej znanych współczesnych pisarzy szwedzkich. Popularność przyniosła mu seria książek o detektywie Kurcie Wallanderze. Sam Mankell znany jest ze swoich polityczno-społecznych zainteresowań. W maju zeszłego roku znalazł się na jednym ze statków Flotylli Pokojowej na rzecz Strefy Gazy. Zafascynowany Afryką od 1972 roku mieszka na zmianę w Szwecji i Mozambiku, gdzie jest dyrektorem jednego z teatrów. Warto wspomnieć, że Mankell to również autor świetnych książek dla dzieci, m.in. Pies, który biegł ku gwieździe, oraz powieści społecznej: Comedia infantil. Jednak to właśnie Kurt Wallander podbił serca czytelników. Dlaczego? Ponieważ jest niezwykłym bohaterem niezwykłych powieści kryminalnych.

Bohater taki jak ja

Wallander to zwykły człowiek, nie jest to żaden wyjątkowy superman, który nadludzką siłą zbawia świat. To człowiek z krwi i kości, z którym czytelnik może się w pewnym stopniu utożsamiać. Targają nim wątpliwości, posiada wiele wad, to bohater z ułomnościami, popełniający błędy zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym. Odczuwa rezygnację, zmęczenie życiem, mimo że niedawno uporał się z depresją. Wallander jest człowiekiem, który na obiad pochłania pizzę, popija ją -nastą z rzędu kawą, a wieczorem siada przed telewizorem, popijając piwo. Taki tryb życia doprowadza go do cukrzycy, z którą bardzo nieumiejętnie stara się walczyć. Wallander nie jest wysportowanym macho, który po dwóch minutach śledztwa wie, kto dokonał zbrodni. Często kluczy, gubi się, podąża złym tropem, potrzebuje pomocy współpracowników. Jednak zawsze, dzięki żmudnej pracy oraz świetnym psychologicznym analizom dociera do sedna sprawy.

Tworząc swojego bohatera Henning Mankell zadbał również o jego psychologiczny rozwój. Wszystkie zdarzenia doprowadzają do przemiany Kurta, zmiany tym wyraźniejszej im dalej czytelnik zagłębia się w lekturze. Mimo że bohater Mankella zmienia się z biegiem czasu, chciałoby się nawet powiedzieć, że dorasta, a jego czyny wydają się być coraz bardziej świadome, w głębi duszy Wallander do końca pozostaje tym samym zagubionym, nie zgadzającym się z brutalną rzeczywistością człowiekiem. Czy jego wysiłki pozbawione są kosztów? Oczywiście, że nie. Ale tak, jak to bywa w życiu, tak i bywa na kartach tych powieści. Trzeba coś stracić, aby móc coś zyskać. Stara prawda opowiedziana w ciekawy sposób, na szczęście nigdy nie nudzi.

Szwecja według Mankella

Co więcej, książki Mankella stanowią nadzwyczajny obraz psychologiczny oraz socjologiczny szwedzkiego społeczeństwa. Szwecja, niezwykle precyzyjnie i ukazane z dużym dystansem, miejsce akcji. To ciemne, mroźne miejsce, gdzie z rzadka pojawiające się słońce wywołuje w mieszkańcach jeszcze większą niż zazwyczaj depresję, ponieważ przypomina o tym, za czym tęsknią, co utracone. To zimne, mroczne miejsce staje się wymarzonym miejscem dla przestępców. Depresyjna aura konsekwentnie wzmaga przestępczość. Warto zwrócić uwagę na świetny zabieg pisarski Mankella –atmosfera melancholijnej, ciemnej Szwecji jest nie tylko jednym ze źródeł psychodelicznych rozterek bohaterów, ale stanowi również niezwykły obraz stanu psychicznego bohaterów. U Mankella nic nie jest czarne lub białe. Szarość, która wyłania się ze złamania tych dwóch kolorów, stapia się z deszczową i zimną pogodą Szwecji. Mankell zmusza do zastanowienia się nad istotą społeczeństwa, jego funkcjonowaniem oraz prawami, które obowiązują między jednostkami.

Popularność

Jak dotąd seria z detektywem Wallanderem liczy osiem tytułów, wszystkie ukazały się już w Polsce: Fałszywy trop, Morderca bez twarzy, Piąta kobieta, Psy z Rygi, Biała lwica, O krok, Mężczyzna, który się uśmiechał, Zapora, Niespokojny człowiek.
Powieści zostały przełożone na 39 języków i wydane w łącznym nakładzie około 25 milionów egzemplarzy. Henning Mankell otrzymał wiele nagród literackich m.in. Nagrodę Astrid Lindgren oraz Nagrodę Tolerancji. O popularności jego książek może również świadczyć fakt, że Ystad, miejscowość, w której mieszka Kurt Wallander to miasto, które istnieje naprawdę, a w którym odkąd Mankell umieścił tam akcję swoich powieści kryminalnych, liczba turystów, znacznie wzrosła.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!