Prezydent Białorusi, wyrzutek Europy, Aleksander Łukaszenko w celu odegrania się na opozycji w swoim kraju oznajmił, w swoim stylu, że „lepiej być dyktatorem, niż pedałem” - podaje Le Monde.

Miała to być odpowiedź na krytykę jego polityki, jaką wyrazili Radosław Sikorski i niemiecki Minister Spraw Zagranicznych, Guido Westerwelle. Ten ostatni publicznie przyznał się do swego homoseksualizmu.

„Jeden ch… w Warszawie, a drugi w Berlinie” – powiedział Łukaszenko - „a co się tyczy tego drugiego, który krytykował dyktaturę (…) jak to usłyszałem, to powiedziałem sobie: lepiej być dyktatorem, niż pedałem”.

To nie pierwszy raz Łukaszeko krytykował sposób życia pana Westerwelle. W lutym 2011 r., podczas spotkania, powiedział niemieckiemu ministrowi, że nie lubi "pedałów" i poradził mu w rozmowie w cztery oczy, aby ten prowadził "normalne życie".

Białoruś jest obiektem sankcji Zachodu z powodu aresztowań opozycjonistów, których liczba znacznie wzrosła po reelekcji Łukaszenki w wyborach prezydenckich w 2010 r., kiedy dostał ponoć 80. proc. głosów.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!