I znów to samo... stara śpiewka. Zwykły szaraczek wstaje w sobotę o nieprzyzwoitej porze i pragnie zarobić na chleb. Łatwo nie jest. I raczej nie będzie. Wizja podwyżki VAT wcale nie podnosi na duchu. Minusowa temperatura za oknem też nie. Jakoś trzeba dotrwać do tych świąt.

Człowiek spotka się z rodziną, podzieli opłatkiem. Na chwilę zapomni, że świat nie jest taki kolorowy, jak światełka na choince. Choinka... jej zapach, nie plastiku, tylko prawdziwego świerku. Zapach dzieciństwa, bezpieczeństwa i szczęścia. Święta...

Tymczasem rzeczywistość puka do drzwi. Trzeba zarobić na prezenty. Każdy przecież je lubi. I dorosły i dziecko. Z błyskiem w oku rozrywa kolorowy papier. Nie może się doczekać co tam znajdzie. Nadzieję na lepsze jutro?

Święta napawają ludzi optymizmem. Sprawiają, że stajemy się lepsi. Szkoda, że tylko na chwilę. Pusty talerz zgodnie z tradycją czeka na stole. Ile razy rzeczywiście ktoś z niego skorzystał? Kto niespodziewanie zjawił się w naszych progach? Media nawołują do brania udziału w akcjach charytatywnych. Kup misia czy świecę, wyślij smsa, oddaj w sklepie produkty żywnościowe dla potrzebujących. Nie zapominajmy również o zwierzętach - im również należy się coś od życia. Czyżby? Szokująca informacja o pijanych zwyrodnialcach zabijających husky’ego wcale o tym nie traktuje. Zwierzę to rzecz, należy do nas, więc róbmy z nim co nam się tylko żywnie podoba. O zgrozo! Jeśli nie zmienią się przepisy traktujące o znęcaniu się nad zwierzętami, to nadal owe bestialskie czyny będą miały miejsce! Nie przechodźmy obojętnie obok tych spraw, pamiętajmy o nich nie tylko przy okazji Bożego Narodzenia.

Żeby nam czasem nie umknęło jak magiczne potrafią być święta, przypominają nam o tym liczne reklamy. Ale zaraz - jak Mikołaj to już niekoniecznie stary, z siwą brodą i w czerwonym kubraczku, jak śnieżynka to w wersji dla dorosłych. Tradycja - tradycją, reklama - reklamą. Dzieciaki dowiadują się, że najwspanialszym prezentem staje się dotykowy telefon komórkowy, powiększony pakiet telewizyjny czy internet na usb. Wiadomo - technika idzie do przodu. Nie korzystasz z niej - zostajesz w tyle. Musisz to mieć! Bez produktu X, Y, Z jesteś nikim. Kto wie? Może jeśli byłeś grzeczny, to zamiast kolejnych skarpet i swetra dostaniesz to o czym zawsze marzyłeś. Pamiętaj jednak, aby czerpać, trzeba też coś dawać.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!