Mass Media w Polsce w dużej mierze skupiają swoją uwagę na dostarczaniu rozrywki, emitując patologiczne wydarzenia. Sięgamy po patologię dla rozrywki a nawet biznesu. Czy to nas mentalnie nie ogranicza w wydajniejszym działaniu?

Każdego dnia słyszymy o różnych tragediach, wypadkach, ofiarach śmiertelnych i innych podobnych wydarzeniach na świecie. Słuchając codziennie o patologicznych zdarzeniach informacje te wchodzą w pewien kanon przekazu, w którym odbiorca zwraca uwagę na liczby ofiar, im więcej tym informacja zostanie na dłużej, nie zastanawiając się nad cierpieniem i faktem że giną ludzie…

Mass Media w Polsce w dużej mierze skupiają swoją uwagę na dostarczaniu rozrywki, emitując patologiczne wydarzenia. Programy typu: Expres Reporterów lub Sprawa dla reportera przyciągają tysiące widzów. I mimo że są to ważne programy o charakterze misyjnym, stanowią także element rozrywki w patologicznej oprawie. Odbiorca zwróci bardziej uwagę tam, gdzie zarysowany jest obraz zaistniałej zaistniałej ludzkiej tragedii. To nie jest nowością, że ta tematyka sprzedaje się bardzo dobrze. Oprócz programów informacyjnych które są przesiąknięte sensacjami na sprzedaż, po ich emisjach nie brakuje programów tematycznych, w których albo ludzie przed kamerami płaczą, albo kłócą się a nawet „gwałcą przez uszy”. Takich patologicznych maratonów mass medialnych jest coraz więcej. Zjawisko staje się o wiele bardziej niepokojące, ponieważ to na co powinniśmy zwrócić uwagę staje się już standardem.

Standardem staje się to, że codziennie ktoś ginie,cierpi, płacze i potrzebuje pomocy. Poprzez tą patologiczną rozrywkę roszerza się inne zjawisko patologiczne mianowicie społeczna apatia. Częste zjawiska patologiczne nie tylko wywołują negatywne emocje w postaci lęku i fobii, powodują aprobatę destruktywnych czynników, akceptujemy to co jest złe. Problematyka rozrywki opartej na patologii wchodzi w konflikt z powszechnymi normami moralno-etycznymi. Zwracamy uwagę na to jest w powszechnej opinii złe i ma destruktywny wpływ. Media wykorzystują ten wabik na odbiorcach, stąd ogromne zyski z oglądalności programów w których eksponowane są na froncie krzyki, rozpacz, kłótnie, cierpienie, płacz i inne emocje.

Ostatnio patologiczną rozrywką stają się programy publicystyczne. Każdy program w którym gospodarz zaprasza polityka przybiera formę batalii dopuszczalnej w kanonach transmisyjnych.Większość politycznych dyskusji w tych programach wywołuje przerywanie i podnoszenie głosu, „gryzienia się” niezręcznymi aluzjami itd. Eksponowanie braku kultury szczególnie w środowisku politycznym wywołuje i tak już zniszczony wizerunek polskiej polityki. A zatem po co tą patologię jeszcze bardziej eksponować? Może warto eksponować te programy w których widać przykłady dialogu na poziomie demokratycznym a nie sarmackim.

Nie tylko mass media oferuje całodobowy zakres programów o treści patologicznej. W środowisku politycznym ma to także miejsce. Specjalista ds. wizerunku medialnego Piotr Tymochowicz w swojej wypowiedzi dla TVP przed wyborami do parlamentu jesienią 2011 roku zwrócił uwagę na istotną rzecz, że kreowanie wizerunku partii politycznych często opiera się na patologiach. Wykorzystuje się patologiczne wydarzenia do odniesienia sukcesu. Przykładem jest kampania PIS która wykorzystywała motyw katastrofy w Smoleńsku.
Nasuwa się pytanie dlaczego w Polsce patologia jest tak ważna w odnoszeniu sukcesu? Dlaczego Polacy sięgają po patologię, dla rozrywki i biznesu?

Analizując zagadnienia psychologii biznesu wg S. Godina, kluczowym elementem w biznesie jest identyfikacja światopoglądu konsumenta. Aby to ułatwić należy wyznaczyć ramy światopoglądowe. W tych ramach światopoglądowych polskiego odbiorcy mieszczą się takie pojęcia jak: sensacja, szok, przerażenie. W takich ramach światopoglądy są destruktywne, odbiorca żąda patologicznej sensacji która zaspokoi jego potrzeby. Zaspokajanie potrzeb wiąże się także ze światopoglądem społecznego kompleksu. Oglądamy rozrywkowo ludzkie tragedie, dowartościowując się że np. taka sytuacja nas nie dotyczy”- dodaje pani psycholog. Apatia w połączeniu z maskowaniem kompleksów brzmi jak społeczny upadek ludzkiej empatii. Każdy człowiek ból odczuwa tak samo, więc dlaczego niektórzy odbierają to jako tryumf że ta patologia nas nie dotyczy?Ale fajnie się to ogląda…

Kontynuując wątek kompleksu, patologiczna rozrywka w mass mediach jest zjawiskiem które podkreśla także polski światopogląd konsumencki. To może być także przyczyna powstawania narodowych kompleksów, które potem przekładają się do szukania powodów do narzekań a nie sposobów do działania i zapobiegania m. in. właśnie zjawisk patologicznych. „Jesteś tym o czym myślisz, jesteś tym, co nie widzisz ale chcesz widzieć”- to świetne założenie wybitnego terapeuty, trenera i autora wielu książek- Paula Mc Kenny. A więc jaki może być sposób by nie narzekać i być odpornym na wszechobecną patologię?

Niektóre kraje koncentrują uwagę na „bardziej pozytywną” treść emitowanych programów. Patrząc np. na włoskie kanały, od południa do wieczora, lecą głównie programy w których ludzie tańczą, bawią się z naciskiem na show. Kanał portugalski dostępny w Polsce drogą satelitarną emituje mnóstwo programów w których ludzie się kochają, ukazują uczucia, wszystko jest w ciepłej uczuciowej oprawie. W Polsce oprawa bywa bardziej ponura. P. Mc Kenna w swojej książce „Grunt to pewność siebie” podaje przykład z drużyną futbolu amerykańskiego. Trener założył plan mentalny, zawodnicy codziennie oglądali sukcesy drużynowe i mecze w których odnosili sukcesy. Potem oglądali filmy w których zawarty był element walki i szczęśliwego zakończenia.


Morale zawodników było na tyle silne że zawodnicy odnosili stopniowo coraz większe sukcesy mimo złego początku sezonu. Sposób myślenia to istotny element aby działać wydajniej. Jeśli kreują go patologiczne światopoglądy wydajność diametralnie spada. Może powinniśmy brać przykłady z zagranicznych trenerów jak szukać sposobu aby zwalczać kompleksy a nie z nimi się utożsamiać na co dzień. To jest zadanie trudne, tym bardziej że te sposoby zmierzałaby w kierunku zmiany mentalności, a to jest proces wieloletni i wymaga często wymiany pokolenia.

Programy poruszające ludzką patologię były zawsze od wielu lat na antenie. Programy Elżbiety Jaworowicz czy Michała Olszańskiego z TVP przetrwały kolejną dekadę. Zamiast podejścia rozrywkowego warto odnosić się do interpretacji misyjnej takich programów. Miłym akcentem, którego jest za mało, są reportaże, w których udało się zwalczyć poruszoną patologię. To jest ten właściwy sposób myślenia. Tak samo w świecie polskiej polityki ,zamiast popadać w patologiczne marginesy warto nabrać świeżego myślenia idącego w nurcie mainstreamu. Zamiast narzekać że mamy telewizję do kitu, nieudolny rząd i drogie paliwo, może czasem warto pomyśleć w drugą stronę: posiadam już telewizor, mam auto, a Euro 2012 jest u nas. Nic tylko kibicować Polsce.

Źródła:
TVP1, TVP Info, Newsweek Polska nr 11-12.2011
P. Mc Kenna “Gunt to pewnosć siebie”
S. Godin „Marketerzy kłamią”

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!