Moskiewska restauracja McDonalds obsługuje codziennie wielu klientów. Większość z nich jest zadowolona, ale niektórzy narzekają. Historia pewnego McChickena ma jednak zabarwienie polityczne.

W tym tygodniu dr Onishenko, główny lekarz sanitarny Federacji Rosyjskiej, zajął stanowisko w sprawie skargi na restaurację McDonalds, krytykując amerykański fast food. Jest to ostatnie posunięcie z serii działań podejmowanych przez rosyjskich urzędników, mających na celu przedstawienie Stanów Zjednoczonych jako wrogiej siły.

W skardze, którą później McDonalds określił jako bezpodstawną, klientka powiedziała na antenie moskiewskiej stacji radiowej, że kupiła kanapkę z kurczakiem zaatakowaną przez robaki. Kobieta, przedstawiła się tylko z imienia i powiedziała, że zwróciła kanapkę i otrzymała zwrot pieniędzy, ale miała nadzieję na odszkodowanie.

Bez sprawdzania, czy kanapka naprawdę była hamburgerem (a nie była!), dr Onishenko, powiedział agencji prasowej Interfax, że Rosjanie nie powinni jeść hamburgerów. "Są niezdrowe” - powiedział.

"Przypominam naszym obywatelom, że hamburgery, nawet bez robaków, nie są rozsądną formą diety dla mieszkańców Moskwy i Rosji". Dalej Dr Onishenko powiedział: "To nie jest nasza żywność".

Słowa dr Onishenko, głównego lekarza sanitarnego Rosji, miały bardziej polityczny wydźwięk, niż medyczny. Jego krytyka win produkowanych w Gruzji i Mołdawii, sera i mleka na Ukrainie i Białorusi zbiegła się z pogorszeniem stosunków między Rosją a tymi krajami i zaowocowała w końcu wojną z Gruzją, w dwa lata po zastopowaniu przez dr Onishenko importu gruzińskiego wina.

Dla przypomnienia, wojna gruzińsko-rosyjska z sierpnia 2008 r. trwała tylko kilka dni (7-12 sierpnia), ale dla Gruzinów była zimnym prysznicem i lekcją pokory. Uświadomiła im, że są małym kaukaskim krajem, za który nikt nie będzie umierał.
Obecne relacje Stany Zjednoczone - Rosja przeżywają trudny okres.To, co ich dzieli, to różne podejścia do syryjskiego kryzysu. Masza Lipman, analityk polityczny z Carnegie Moscow Center, wskazuje również, że antyamerykanizm odgrywa tego lata istotną rolę w polityce wewnętrznej.

Wracając do hamburgerów, dr Onishenko, specjalista od leczenia zapalenia wątroby, wielokrotnie zaprzeczał, jakoby jego ostrzeżenia zdrowotne miały polityczny podtekst. Wszystko, co robi, wynika z troski o obywateli. Podobnie było ostatniej zimy, podczas protestów w Moskwie. Wtedy, dr Onishenko ostrzegał, że stojąc w tłumie w niskich temperaturach zwiększa się szanse zachorowania na grypę.

McDonalds wydał oświadczenie, że menedżerowie zbadali zwrócony posiłek i nie znaleźli tam żadnego "ciała obcego". Jak podaje http://www.nytimes.com/2012/07/26/world/europe/top-health-official-in-russia-pours-cold-war-sauce-on-mcdonalds-and-american-fast-food.html?ref=healthnytimes.com, mniej więcej w tym samym stylu Onishenko komentował działalność moskiewskich sushi barów. Zaobserwował on, że Rosjanie jedzą surową rybę i zadał pytanie: „Dlaczego jeść tę rybę zainfekowaną obecnością robaków?". Jak nietrudno się domyśleć, jest to odpowiedź na spór toczący się od wielu lat pomiędzy Rosją i Japonią w sprawie Wysp Kurylskich, których południowa część jest przedmiotem sporu prawnego.
"Widziałem,jak te ryby są konsumowane," powiedział. "To sprawia, że Hitchcock przy tym wygląda jak mały chłopiec. Ludzie połykają kawałki czegoś, czego nie rozumieją, czegoś, co już się rozpada się, a oni siedzą tam i im się to
podoba. Co się z wami dzieje? Dlaczego nie idziecie do restauracji, aby poprosić o ugotowaną rybę?" – mówił.

Czy niewinny kawałek kurczaka w bułce i sushi, które kocha cały świat,
będą pretekstem do wojny?

Znajdź nas na Google+

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!