Tegoroczna, prawdziwie zimowa aura zachęcała dzieci z Gromca do zabaw na świeżym powietrzu.

- Jedną z nich był udział w kuligach - takich prawdziwych, w których sanie ciągnięte są przez konie. Sanki nie zawsze sunęły po śniegu na płozach, czasem „bokiem”, a czasem wręcz „do góry płozami”, a uczestnicy kuligu zaliczali kąpiel śnieżną. Później oczywiście trzeba było kulig dogonić i w biegu dosiąść swoich sań. Nikt jednak nie narzekał na tę niedogodność. Wręcz przeciwnie, wywrotka była także atrakcją - relacjonuje Lidia Płatek z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Gromcu.

- Zabawy na śniegu - śnieżki , malowanie „orłów” całym ciałem, wspólne śpiewanie i oczywiście podziwianie lasu i pól otulonych białym puchem wprawiały wszystkich we wspaniały nastrój. Jedna z grup miała okazję zobaczyć przebiegające przez pola stadko siedmiu sarenek….

Jak staropolski zwyczaj każe, kuligi odwiedziły gościnne „dwory” gromieckie, gdzie gospodarze zapewnili miejsce przy ognisku, możliwość upieczenia kiełbaski i gorącą herbatę z miodem i cytryną. Zaraz po kuligu uczestnicy białego szaleństwa umawiali się na podobną zabawę za rok.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!