Galeria "Zajawka" w Ostrowcu Świętokrzyskim z trudem pomieściła wszystkich chcących obejrzeć nową wystawę przygotowaną przez Stowarzyszenie Kulturotwórcze Nie z tej Bajki. Autorem prac tworzących ekspozycję "Nie wywołuj wilka..." jest Grzegorz Firmanty.

Piątkowy wernisaż (28 października) zbiegł się z 37. urodzinami malarza, dlatego goście "Zajawki" odśpiewali Grzegorzowi Firmantemu gromkie "Sto lat!".

"Nie wywołuj wilka..." [/b]to nie pierwsza wystawa, na której prezentowane są prace ostrowieckiego artysty. Poza rodzinnym miastem wystawiał on także w Opatowie, Lubniewicach, Gołuchowie, a ostatnio także w Katowicach. Związane jest to po części także z konkursami plastycznymi, w których Grzegorz Firmanty chętnie bierze udział. Najczęściej są to konkursy przeznaczone dla artystów nieprofesjonalnych. Bowiem Firmanty, jak przedstawił go otwierający wystawę Wojciech Mazan ze Stowarzyszenia Nie z tej Bajki, jest malarzem samoukiem. Ukończył Wydział Leśny w Krakowie i pracuje na co dzień jako leśnik w Nadleśnictwie Ostrowiec Świętokrzyski. Maluje od 11 lat (prace wystawione w "Zajawce" pochodzą z lat 2009 - 2011). A nie jest to jedyny talent, który Grzegorz Firmanty posiada: jako nastolatek grał w zespole heavy metalowym "Non Omnis Moriar".

Malarstwo Grzegorza Firmantego nie jest "lekkim, łatwym i przyjemnym" w odbiorze. Jego obrazów nie wypełniają sielskie krajobrazy czy "jelenie na rykowisku", czego można by się spodziewać po artyście - amatorze, w dodatku leśniku. Jeśli miałbym doszukiwać się twórczych inspiracji Firmantego, to przywołałbym nazwiska Beksińskiego, Dudy - Gracza czy Nowosielskiego, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę nastrój obrazów i ich oddziaływanie na emocje odbiorcy. Sporo na nich odrealnionych, nienaturalnych postaci, przedstawionych w mrocznych, groźnych sytuacjach. Co symbolizują? Lęki autora, nie najlepszą kondycję człowieka w ogóle?

Tajemniczy M.J. pisze w towarzyszącej wystawie ulotce: "Potwory w obrazach Firmantego wydają się być zlepkiem ludzkich przywar i słabości, ale nawet one posiadają dwa oblicza. Pojawiający się na płótnach człowiek jest zewnętrznym obrazem nas samych, otoczonych uzewnętrznionym „ja”, które często przeraża jak wilk wychodzący z brzucha babci". Jakże te mroczne wizje kłócą się z osobą uśmiechniętego, skromnego pana Grzegorza, który nie chce narzucać nikomu własnej interpretacji swoich dzieł... Oryginalne są także tytuły obrazów: Intensywna przemijalność wspomnień, Reformacja prawdy (szkielet duszy), Złożona konstrukcja zależności czy Gotowość otrzymywania.

Wystawa "Nie wywołuj wilka..." czynna będzie do 7 listopada w godzinach 9.30 - 17.30 (poniedziałek - piątek; w soboty do 13.30) w Galerii "Zajawka" w Pracowni Rękodzieła inna ART (na tyłach Hali Handlowej przy ulicy Polnej 15).

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!