(© Irina Pozniak)

Wyobraź sobie technologię, która przejmuje kontrolę nad ciałem i umysłem. Co lepsze, to nanotechnologia, która przez długi czas może pozostać ukryta przed "niewybranymi" i obdarza człowieka nieprzeciętnymi zdolnościami. Superpojemna, niezawodna pamięć, nadzwyczajne zdolności analityczne i komunikacja zbliżona do telepatii. Otwierają się nowe możliwości - tylko w jaki sposób transludzie je wykorzystają?

Historia o nanotechnologii medycznej i niebezpieczeństwach z nią związanych powstała w umyśle Edwarda M. Lermera. Znany amerykański autor powieści oraz zbiorów opowiadań od lat związany jest z przemysłem kosmicznym. To zapewne miało wpływ na jego twórczość. "Następcy" aż kipią od technologii komputerowych, SI, nowoczesnych rozwiązań medycznych.

Zaczęło się niewinnie. Brent Cleary z nanotechnologicznej korporacji Garner Nanotech promował niezniszczalne kombinezony. Nowy produkt jest rewelacyjny - odporny na kule, pchnięcia nożem, chroni przed ogniem i wysoką temperaturą. W dodatku zawiera ninity pierwszej pomocy, które automatycznie leczą rany u osoby, która ma na sobie niezwykły strój. Armia jest zachwycona wynalazkiem. To niebezpieczna broń, która może być przełomem w operacjach wojskowych, pracy ochrony i policji.

Kombinezon udowodni swoją wartość już wkrótce. Brent Cleary cudem ratuje życie wyposażony w kombinezon, gdy potężny wybuch zmiata z powierzchni ziemi całą dzielnicę. Ranny i połamany pracownik Garner Nanotech długo przechodzi rehabilitacje. Wkrótce wyjdą na jaw jego nieprzeciętne, niedawno nabyte umiejętności.

Kim, przyjaciółka Brenta wraz z doktorem Aaronem próbują rozwiązać zagadkę paranormalnych zdolności bohatera Garner Nanotech, który jako pierwszy zmuszony został przekonać się na własnej skórze właściwościach kombinezonu. W firmie GN zaczynają się dziać podejrzane rzeczy. Kim wietrzy większy spisek. Czy Brent jest już obcą istotą? Czy istnieje więcej takich ludzi jak on?
Wkrótce pracownicy Garner Nanotech przekonają się o tym.

"Następcy" Edwarda M. Lernera to świetna książka, którą czyta się jednym tchem. Autor w odpowiedni, sprawny sposób żongluje napięciem, gra z czytelnikiem wzbudzając jego zainteresowanie. Zakończenie bardzo dobre, niespodziewane i niedopowiedziane pokazuje, że Edward M. Lerner odrobił "prace domową" z konstrukcji książki.

Wrażenie robi również medyczno-technologiczny język książki. Myli się ten, kto sądzi, że powieść z nanotechnologią medyczną może być zbyt trudna dla laika niezainteresowanego rozwiązaniami technologicznymi lub medycyną. Przedstawione wątki medyczne, technologiczne są wyważone - nie jest ich na tyle wiele wiele, by zniechęcić czytelnika, nie jest również na tyle mało, by nie można było śmiało zaliczyć powieści do gatunku science-fiction o charakterze medycznym. Kolejny punkt dla pisarza.

Bohaterowie trochę zawodzą. Są wiarygodni, ale zbyt mało wyraziści, by można było ich na długo zapamiętać. Bohaterem głównym targają sprzeczności, jest w zasadzie półczłowiekiem-półmaszyną, jednak nawet przed wybuchem i inwazją nanitów był dosyć nudny. Na szczęście wraz z rozwojem akcji bohater traci w pewnym stopniu na znaczeniu a akcja rozgrywa się swoim własnym torem. Małym niedociągnięciem autora, a być może celowym działaniem, było stworzenie postaci, która nie wzbudza ani sympatii, ani litości, a czasem przeraża. Podsumowując - należało poprawić historię i wzmocnić osobowości bohaterów, aby "Następcy" stała się powieścią wybitną i w przyszłości dołączyła do klasyki kultowej fantastyki.

"Następcy" Edwarda M. Lernera to tytuł wart uwagi. Powieść powinna zainteresować zarówno miłośników thrillerów technologicznych, jak i fanów szeroko pojętego science-fiction. Nawet niedociągnięcia przy tworzeniu postaci nie są w stanie zepsuć obrazu książki.

Niezwykle interesujący thiller.


Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2010

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!