(© Archiwum Kancelarii Prezydenta RP/Domena Publiczna)

Przed nami wybory parlamentarne. Emocje sięgają więc zenitu. Na wiecu PO w Mińsku Mazowieckim pojawiła się Nelli Rokita wraz z działaczami PiS. Doszło do rękoczynów.

Jak podaje "Tygodnik Siedlecki" na happeningu zorganizowanym przez Platformę Obywatelską w Mińsku Mazowieckim, działacze tej partii prezentowali kandydatów PO, którzy wystartują z tego okręgu w wyborach parlamentarnych. Na placu pojawiła się również grupa działaczy PiS prowadzona przez Nelli Rokitę.

Dyrektor Muzeum ziemi mińskiej Leszek Celej zauważył posłankę i podziękował jej przez mikrofon za poparcie mińskich kandydatów PO. Powiedział dla „Tygodnika Siedleckiego”: -Rozdawali ulotki. Mieli ze sobą kamerę. Podeszli do nas. Powitałem ich i powiedziałem, że mogą rozdawać swoje ulotki na naszej imprezie. Oni odeszli pociągając za sobą kilka osób - opowiada Leszek Celej.

Według gazety, Nelli Rokita chciała na wiecu PO przemówić, ale nie umożliwiono jej tego. Jak podają świadkowie, posłanka wyrwała mikrofon z rąk dyrektora Celeja, powiedziała, że jest „cynicznym człowiekiem” i przy okazji uderzyła go nim w twarz.

Jak donosi "Fakt", to Leszek Celej jest odpowiedzialny za ten incydent. Według działaczy PiS, to on sprowokował Nelli Rokitę swoim zachowaniem. Działacze partii Kaczyńskiego zapowiedzieli, że dowodem będzie nagranie. Całe zajście zarejestrowane zostało kamerą.





Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!