Logo Ottawa Senators Logo Ottawa Senators

Logo Ottawa Senators (© Ottawa Senators)

Znacznie lepiej spisują się gracze Ottawa Senators pod wodzą nowego trenera, którym jest Cory Clouston. Minionej nocy wygrali na wyjeździe 2:0 z Nashville. Sukces Edmonton. Karne w Los Angeles i Columbus.

Hokeiści Ottawa Senators kontynuują dobrą passę w ostatnich meczach. "Senatorzy" odnieśli w nich 6 zwycięstw, a ostatnie na lodowisku w Nashville w pojedynku z tamtejszymi „Drapieżcami”. Zespół z Kanady wygrał 2:0, co jednocześnie oznaczało odniesienie 10. wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie.

Oba gole dla gości padły w pierwszej tercji. Wtedy to do bramki strzeżonej przez Pekkę Rinne trafiali Nick Foligno i Dany Heatley. Dla tego drugiego było to już 26. trafienie w bieżących rozgrywkach. Spotkanie było bardzo wyrównane na co wskazuje bilans strzałów za całe spotkanie, który wyniósł 24 – 24. Miejscowi fani hokeja nie byli jednak zbyt zachwyceni. Ponad 14.5 tysiąca kibiców w Sommet Center było świadkami 12. porażki we własnej hali Predators.

„Senatorom” wyraźnie posłużyła zmiana trenera. Od objęcia posady przez Cory Cloustona wyraźnie zaczęli grać lepiej. Na play off to jednak ciągle za mało. Obecnie mają na koncie 52 punkty i są 4. w Northeast Division. Ich poniedziałkowi rywale z dorobkiem 57 pkt. zajmują tą samą pozycję tyle, że w Dywizji Centralnej.

Słabe „Kojoty”


Fatalnie spisują się w ostatnich kilku spotkaniach gracze Phoenix Coyotes. O ile w początkowej fazie sezonu grali bardzo przyzwoicie mając całkiem realne szanse na awans do rozgrywek posezonowych, to obecnie
zmierzają w zupełnie przeciwnym kierunku. Nie tylko zamykają tabelę Pacific Division z 55 punktami, ale co gorsza w ostatnich 10. spotkaniach podopieczni Wayna Gretzky’ego polegli, aż dziewięciokrotnie!.

Minionej nocy we własnej hali przegrali z „Nafciarzami” z Edmonton 1:3. Goście walczący o czołowe lokaty w Northwest Division okazali się po prostu skuteczniejsi. Oba zespoły w całym meczu oddały po 29 strzałów. Do tego doszła bardzo zacięta rywalizacja w bezpośrednich pojedynkach na lodzie. Skutek tego był taki, że sędziowie nałożyli na graczy obu stron 14 wykluczeń za naruszenie przepisów. Ponadto kibice obejrzeli dwa pojedynki bokserskie (Theo Peckham z Oilers – Steven Goertzen z Coyotes, oraz Zack Stortini – Oilers kontra Todd Fedoruk z Phoenix).

Ales Hemsky i Sheldon Sourey zdobyli dla gości bramki w przewadze, zaś trzecie trafienie dołożył strzałem do pustej bramki w samej końcówce Shawn Horcoff. Jedyne trafienie dla gospodarzy było dziełem obrońcy Eda Jovanovskiego. Bramkarz Edmonton Dwayne Roloson interweniował skutecznie 28 razy, czym wydatnie przyczynił się do sukcesu swojego zespołu.

Horror w Los Angeles


Wspaniałe widowisko minionej nocy obejrzeli widzowie w Staples Center. Tamtejsi Kings po rzutach karnych ulegli Atlancie 6:7. Goście kontynuują udaną serię wyjazdowych gier. Dzień wcześniej bowiem pokonali Anaheim 4:2. W ich barwach ponownie błysnął Ilja Kowalczuk.

Początek spotkania wskazywał na łatwe zwycięstwo Thrashers. Przyjezdni już w pierwszej tercji prowadzili 3:0, a potem 4:1, jednak gospodarze prowadzeni przez Anze Kopitara (2 gole i 2 asysty) oraz Aleksandra Frołowa (gol i 2 asysty) zdołali wyrównać. W ostatnich 10 minutach zdobyli trzy gole i doprowadzili najpierw do dogrywki, a później rzutów karnych. Gola na wagę jednego punktu zdobył pięć sekund przed końcową syreną w trzeciej tercji Anze Kopitar (18. trafienie w sezonie)

Rozstrzygnięcie padło dopiero w czwartej serii rzutów karnych kiedy to wśród miejscowych pomylił się Patrick O’Sullivan, zaś dla Thrashers trafił Erik Christensen. Co ciekawe strzelec zwycięskiej bramki w całym spotkaniu mimo, że jego zespół strzelił 6 goli nie zapunktował ani razu. Na pocieszenie ponad 18 tysiącom fanów „Królów” pozostał fakt, że ich pupile wygrali, aż 7 z ostatnich 10 gier, a w potyczce z Atlantą oddali 45 strzałów, przy 27 próbach gości.

Kolejny sukces Dallas


W bólach rodził się sukces Dallas Stars w potyczce z Columbus Blue Jackets. Występujący w roli gości gracze Stars potrzebowali rzutów karnych, aby wykazać swoją wyższość nad rywalem.

Mecz rozpoczął się znakomicie dla Dallas, bowiem już w 27. sekundzie Brad Richards posłał krążek do bramki Steve’a Masona. Później jednak nie było już tak łatwo i goalkeeper gości (Marty Turco) musiał interweniować, aż 43 razy. Dwukrotnie pokonywał go R. J Umberger. Napastnik Columbus oba gole zdobył w drugiej tercji i to w niespełna dwie minuty. Do remisu doprowadził w 53. minucie Loui Eriksson (27. bramka w sezonie).

Zwycięstwo gościom w serii rzutów karnych zapewnił James Neal celnym strzałem w trzeciej serii. Była to jedyna bramka w konkursie rzutów karnych.

Dallas w ostatnich dwóch tygodniach przegrali tylko trzy razy i po niemrawym początku rozgrywek są już na drugiej pozycji w Pacific Division, z dużymi szansami na awans do play-off. Columbus są oczko niżej w Grupie Centralnej. Nadal pozostają w grze jeśli chodzi o rozgrywki posezonowe.

Wyniki i strzelcy bramek w poniedziałkowych spotkaniach:

St. Louis – NY Rangers 2:1
SLB:
C. Colaiacovo, B. J. Crombeen
NYR: L. Korpikoski

NY Islanders – Pittsburgh 3:2, karne
NYI: C. Campoli, F. Nielsen
Pit: J. Małkin, R. Whitney

Columbus – Dallas 2:3, karne
CBJ: R. J. Umberger 2
Dal: B. Richards, L. Eriksson

Nashville – Ottawa 0:2
Ott: N. Foligno, D. Heatley

Phoenix – Edmonton 1:3
Phx: E. Jovanovski
Edm: S. Sourey, A. Hemsky, S. Horcoff

Los Angeles – Atlanta 6:7, karne
LAK: A. Kopitar 2, J. Johnson, J. Stoll, A. Frołow, D. Gauthier
Atl: I. Kowalczuk 2, B. Little, T. White, B. Reasoner, C. Stuart

Spotkania zaplanowane na wtorek 17 lutego 2009 roku:

Carolina – Boston
Buffalo – Toronto
Tampa Bay – Chicago
Florida – New Jersey
Colorado – Ottawa
Calgary – Vancouver
San Jose - Edmonton

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!