Od lat obserwuję dyskusję na temat hejtu w Internecie. Wszyscy zastanawiają się, co zrobić aby ukrócić działalność osób, które nie powinny mieć dostępu do klawiatury.

A także połączenia sieciowego, gdyż szkodzą sobie, a przede wszystkim innym. Zgłaszanie, usuwanie profili to działania o charakterze krótkotrwałym i krótkowzrocznym. To nic nie daje. Taki hejter wraca. I dalej sieje ferment.Na nic apele. Na nic rozmowy. Genialny i skuteczny zarazem sposób znalazły osoby znane (polecam poszperać w Google). Można spróbować postawić osobę, która nas/kogoś innego nie lubi. Po co? To potrwa. Skuteczność? Na dwoje babka wróżyła.

Lepiej poprosić Internautów o namierzenie takiego delikwenta. Nie chodzi tu o lincz. Bynajmniej. Znana/nieznana osoba mogłaby namierzyć człowieka, który go nie lubi/nienawidzi i… po prostu porozmawiać. Zamiast uciekać się do dania delikwentowi w ryj. Trzeba rozmawiać. Jak mawiał klasyk: warto rozmawiać.

Hejter, to człowiek smutny, zakompleksiony, z dużą ilością wolnego czasu. Trzeba mu wytłumaczyć .Sprawę najważniejszą: Internet nie był, nie jest i nie będzie anomimowy. Wyjaśnijmy. Nieprawdopodobnie skuteczna metoda. Z tego, co wiem, hejterzy się kajają. Ja swoich hejterów nie pozdrawiam. Poświęciłbym każdemu uwagę. Nie mam czasu.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!