Jedno z najtrudniejszych do pokonania przez wózkowiczów rondo warszawskie - twierdzi niepełnosprawny Marek Sołtys z Towarzystwo Przyjaciół Szalonego Wózkowicza. Mowa o rondzie Dmowskiego, które znajduje się w ścisłym centrum Warszawy.

O Szalonym Wózkowiczu pisałem już w poprzednim artykule. Problemów, jakie mają w stolicy niepełnosprawni jest wiele. Tym razem możemy zobaczyć jak wygląda przemieszczanie się na wózku po centralnym punkcie Warszawy, czyli rondzie Dmowskiego.

Zjazd windą do podziemnego przejścia, którym można przejść pod rondem, jest niemożliwy. W związku z tym osoba na wózku musi znaleźć inny sposób, a jest nim przejazd po rondzie razem z samochodami. Jak jest to niebezpieczne, możecie się sami przekonać:



A co z poprzednim problemem?

Poprzednio Marek Sołtys walczył o platformy dla niepełnosprawnych w metrze. W odpowiedzi na jego pismo zarząd metra warszawskiego obiecał naprzemienne puszczanie pociągów. Jeżeli na stację przyjechał by rosyjski skład, to zaraz po nim miał by przyjechać skład Alstom, do którego niepełnosprawni mogą wjechać bez problemu.

Jak jest w rzeczywistości? Na nagraniu video wykonanym przez TPSW, nowy skład Alstom przyjechał dopiero po pięciu rosyjskich składach. Zobacz

Wszystkie działania TPSW można śledzić na kanale YouTube bądź stronie internetowej tpsw.pl

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!