Pan Andrzej podczas kontroli w Sieradzu Pan Andrzej podczas kontroli w Sieradzu

Pan Andrzej podczas kontroli w Sieradzu (© Piotr Andrzejak)

Co grozi kierowcy, któremu na trzy lata zatrzymano prawo jazdy za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu, a on i tak prowadził samochód? Oto przykład jednego z mieszkańców Sieradza.

Pod koniec roku 2008 pan Andrzej, mieszkaniec Sieradza, spowodował wypadek, mając prawie dwa promile alkoholu we krwi. Zgodnie z polskim prawem stanął przed obliczem sądu, a wymiar sprawiedliwości stanął na wysokości zadania i wydał wyrok zakazujący mu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres trzech lat, z adnotacją w aktach, iż ma zdać prawo jazdy.

"Bohater" tej historii niestety dokumentu nie zdał, gdyż mu on zaginął... Minęło kilka miesięcy, jest 29 kwietnia 2009 roku. Na jednej z sieradzkich ulic, podczas prowadzenia samochodu, pan Andrzej został zatrzymany przez patrol policji. Podczas kontroli w Centralnej Ewidencji Kierowców okazało się, iż prawa jazdy pan Andrzej nie posiada od kilku miesięcy.

Kierującego, któremu wydano sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, można ukarać mandatem w kwocie 500 złotych. Policjanci mają związane ręce, gdyż takiego kierującego traktuje się wyłącznie jako nieposiadającego uprawnień do prowadzenia pojazdu. Czy nie czas zmienić w końcu polskie prawo?

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!