Okładka płyty Andrzeja Piasecznego "Spis Rzeczy Ulubionych" Okładka płyty Andrzeja Piasecznego "Spis Rzeczy Ulubionych"

Okładka płyty Andrzeja Piasecznego "Spis Rzeczy Ulubionych". (© materiały prasowe)

W poniedziałek, 30 marca 2009 roku, na rynku muzycznym ukazała się ósma w solowym dorobku Andrzeja Piasecznego płyta, zatytułowana "Spis Rzeczy Ulubionych". Zawarty na niej materiał słowno-muzyczny powstawał 4 lata. Ale udało się!

Jeszcze przed oficjalną premierą krążek wzbudzał ciekawość, u jednych życzliwą, u innych - niekoniecznie. Płyta jest bowiem wspólnym dziełem dwóch artystów, wywołujących skrajne uczucia, tak w środowisku show biznesu, jak i wśród zwykłych "konsumentów" muzyki. Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski już wcześniej ze sobą współpracowali (na płycie "Jednym tchem" Piaska znalazła się między innymi piosenka "... i jeszcze" z muzyką właśnie byłego muzyka "Czerwonych Gitar").

Tym razem panowie przygotowali 11 premierowych utworów. Bardzo tradycyjnych, zarówno pod względem melodyki, jak i doboru instrumentów. Trochę tak, jak Piaseczny śpiewa w jednej z piosenek: "na przekór nowym czasom, na własny koszt", wbrew modom na udziwnianie i pseudoeksperymenty muzyczne. W ścieżce dźwiękowej przeważa fortepian, gitara basowa i akustyczna, perkusja. Nie brakuje łagodnie brzmiących smyczków, nadających płycie liryczny, by nie powiedzieć sentymentalny ton. Nie znaczy to, że zawarte na niej utwory są ckliwe, płaczliwe, a przez to nudne. Przeciwnie: kilka numerów można spokojnie wykorzystać do tańca podczas imprezy towarzyskiej i to niekoniecznie dla "młodzieży po trzydziestce". Należą do nich na przykład "Rysowane Tobie", "Chcieć i już", "Dotknięte - sprzedane" czy "Wolna twoja wola" (ta ostatnia z niezwykle zabawnym tekstem). Można zadumać się, słuchając słów piosenek "Na przekór nowym czasom", "Wszystko w jeden dzień", "Gdybym nie zdążył". Miłośnicy przebojów w czystym wydaniu, znajdą też , na tej płycie spopularyzowany przez telewizję hit "Chodź, przytul, przebacz". W jednej z piosenek ("Cichej, spokojnej nocy") można usłyszeć też Seweryna Krajewskiego, śpiewającego z Andrzejem Piasecznym. Brzmi jak za dawnych, dobrych czasów, gdy tworzył muzykę i wykonywał piosenki do słów Agnieszki Osieckiej.

Myślę, że w osobie Andrzeja Piasecznego - autora tekstów, znalazł Krajewski - kompozytor równego sobie pod względem profesjonalizmu partnera. Ułożone przez Piaska słowa idealnie wpasowują się w klimat muzyki, która powstała jako pierwsza. Są one też bardzo różnorodne i mówią o sprawach dotyczących każdego człowieka, jak choćby o prawie bycia sobą; o lękach spowodowanych zbyt szybko upływającym czasem czy o miłości wreszcie, która nie zawsze musi być spełniona. A jednocześnie Piaseczny mobilizuje słuchaczy, pisząc w jednym ze swych tekstów: "Dobrze żeby chcieć i móc /To się nawet czasem zdarza / Chociaż łatwiej poddać się /Niż do celu doprowadzać".

"Spis Rzeczy Ulubionych", zdaniem kilku recenzentów jest "albumem życia Andrzeja Piasecznego". Nawet jeśli tkwi w tym pewna przesada, bo wszak to niezwykle utalentowany i wszechstronny (o stosunkowo młodym wieku nie wspominając) artysta, nie zmienia to bynajmniej faktu, iż ta płyta z całą pewnością należy do tych, które da się słuchać, da się lubić i warto ją dodać do ulubionych. Myślę, że wielka w tym też zasługa jej realizatora Rafała Paczkowskiego.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!