Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne (© Fot. Marek Bachorski-Rudnicki)

Brytyjskie banki oraz eksperci twierdzą, że najlepszą ochroną przed hakerami jest stosowanie dobrych programów antywirusowych. Śledztwo prowadzone przez BBC wykazało jednak zupełnie coś innego.

O tym, że hakerzy potrafią oszukać system i stosując odpowiednie programy, jaj znaleźć sposób na konto bankowe, nikogo nie trzeba przekonywać. Według BBC, stosują oni oprogramowanie typu "man-in-the-browser", czyli w dosłownym znaczeniu – człowiek w przeglądarce.

Są to wirusy umieszczone w przeglądarkach internetowych mające za zadanie zmianę wyglądu strony, aby ta informowała użytkownika o dodatkowej usłudze oferowanej przez jego bank. To ma za zadanie doprowadzić do jednorazowej straty pieniędzy - donosi polskieradio.pl.

Włamywacze komputerowi używają luki w zabezpieczeniach brytyjskich kont internetowych. Jest to odpowiednik naszych popularnych tokenów sprzętowych i przypomina kalkulator z miejscem na kartę płatniczą. Brytyjczycy, aby zalogować się na konto, muszą po wprowadzeniu w internecie hasła i loginu, włożyć kartę do tokena.

Po tych zabiegach token wygeneruje jednorazowy kod, który użytkownik musi wprowadzić, jako trzecie zabezpieczenie. Hakerzy wykorzystują ten właśnie trzeci element zabezpieczenia do wprowadzenia w błąd użytkownika i pozbawienia go oszczędności z konta.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!