Po trzech tygodniach od uruchomienia nowej łódzkiej galerii sztuki o nazwie 4Joy, 13 grudnia odbył się w niej pierwszy wernisaż. Zaproszeni goście obejrzeli prace olejne Agaty Kałużewskiej i ceramikę artystyczną Joanny Apanowicz.

Był chłodny sobotni wieczór. Łódzkie ulice pustoszały. Za to w nowej galerii
4Joy o świetnym oświetleniu i - co nietypowe dla Łodzi - modernistycznym wystroju, zebrała się duża grupa miłośników sztuki. Po wybiciu godziny 19:00, pełnomocnik właściciela Janina Górniak wraz z prezesem łódzkiego okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków Grzegorzem Kalinowskim otworzyli wystawę. Tym samym oficjalnie zainaugurowali działalność kolejnego łódzkiego przybytku służącego kulturze.

Pełne życia malarstwo Agaty Kałużewskiej

Autorka przedstawia 30 obrazów olejnych namalowanych w latach 1999-2008. Mamy tu do czynienia niejako z malarstwem programowym, w którym twórca wyraźnie przekazuje odbiorcy swoją myśl. To jeden z elementów prac odwołujący się do klasyki. O artystce i jej świecie dużo mówią tytuły jej obrazów: „Morze”, „Początek dnia”, „ Sierpień”, „Rejs”, „Dobry wieczór”, „Czas i miejsce”, „ Podróż do źródeł”, „Pod żaglami”, „Legenda”, „Dom przełęczy”, „Widok z okna”, „Dialog”, „Dawniej”, „Pierwsze starcie”, „Legenda”, „Do przełęczy” czy „Zmierzch”.

Gdy do tych słów – symboli dojdzie oglądany obraz wtedy otrzymujemy wgląd we wrażliwość autorki. Stajemy bardzo blisko jej zachwytu, wzruszenia, zadumy – wielu jej emocji, odczuć i uczuć. Agata Kałużewska wie jak patrzeć na otoczenie, by dostrzegać jego zalety, o których później mówi swoimi obrazami.

Większość tych prac to pejzaże przedstawiające okolice Strońska i Zapolic w województwie łódzkim, gdzie autorka aktualnie mieszka i pracuje. Jednak te pejzaże mają sporą domieszkę elementów niemal mistycznych, nadprzyrodzonych. - Te prace są jednocześnie realistyczne oraz abstrakcyjne. I te dwa elementy się w nich nie kłócą, tylko tworzą spójną całość - powiedziała obecna na wernisażu Maria Kępińska, od lat przygotowująca opracowania do katalogów wystawienniczych sztuki współczesnej oraz autorka książki „Blaski żądzy”.

Prace Agaty Kałużewskiej są pełne poezji, lekkości, optymizmu. Niosą spokój i ukojenie. Pomagają oswoić się z realnym światem bez rezygnacji z niewiadomego, jedynie przeczuwalnego, z pierwiastkiem ulotnym jak wrażenie, wyobraźnia, marzenie czy sen. Wielość barw użytych do namalowania tych płócien może kojarzyć się z kolorowymi sukniami pań przybyłych na bal – bal życia, którego te prace są pełne.

Na szczególną wzmiankę zasługują też nieco inne prezentowane na tej wystawie prace artystki. Stanowią wyjątkowy cykl, bo są to oleje na... deskach. Tytuły części z nich to: „Z czasem płyniemy”, „ Portret swobodny”, „Cienie I” i „Cienie II”.

Na starą deskę mogącą uchodzić za symbol natury nałożona została wizja człowieka. W tym przypadku jest to bardzo udane zespolenie. Naturalne pęknięcia i otwory widniejące w drewnie i naniesione na nie obrazy tworzą trochę niesamowite, ale jednocześnie oryginalne i bardzo piękne dzieła sztuki.

Agata Kałużewska dyplom w Pracowni Grafiki Reklamowej prof. B. Balickiego oraz Pracowni Malarstwa prof. J. Narzyńskiego w łódzkiej ASP uzyskała w 1993 roku. Była uczestniczką wielu wystaw. Swoje dzieła wystawiała m.in. w prestiżowej placówce - Muzeum Historii Miasta Łodzi.

Z powodzeniem startowała też w konkursach. Jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych w Polsce, Austrii, USA, Niemczech, Izraelu i Kanadzie. Stała ekspozycja jej sztuki znajduje się w Galeria Poczekalnia w Strońsku.

Unikatowa ceramika Joanny Apanowicz

Z kolei prace łodzianki Joanny Apanowicz to zupełnie inny rodzaj twórczości, bo artystyczna ceramika. Poszczególne, różnej wielkości przedmioty – np. miski, dzbanki czy wazony – ustawione na brązowym suknie prezentują się niezwykle interesująco. Tym bardziej, że wiele z nich to właściwie rzeźby. Przykładem jest przyciągające oczy „Drzewo”.

Każda z prac tej autorki to ręcznie wykonany pojedynczy, niepowtarzalny egzemplarz, powstający metodą lepienia z pasków glinki, a rzadziej toczony na kole. Surowiec stanowi biała, beżowa lub brązowa glinka oraz naturalne tlenki, których Joanna Apanowicz używa do barwienia swoich dzieł. Niektóre okazy są częściowo szkliwione. Zgromadzone w jednym miejscu stanowią piękną kolekcję, którą można oglądać wciąż od nowa, bo za każdym spojrzeniem dostrzega się jej kolejne zaskakujące szczegóły. Prace te w pełni spełniają warunki ceramiki artystycznej. Ich autorka w dość dużym stopniu świadomie rezygnuje z nadawania im ściśle określonej funkcji użytkowej. Ważniejsza jest tu forma prowokująca odbiorcę do zastanowienia i bezpośredniego dialogu typowego dla obcowania z czystą sztuką np. rysunkiem, malarstwem czy rzeźbą. Inne tytuły jej prac to np. „Wieża”, „Tuba” i „Instrument”.

Joanna Apanowicz uzyskała dyplom w Pracowni Malarstwa prof. Ryszarda Hungera i Pracowni Grafiki Reklamowej prof. Bogusława Balickiego. Od początku lat 90. pracuje jako grafik projektant, a ceramiką zajmuje się od kilku lat. Sukces w tej dziedzinie twórczości zapewnia jej rozumienie i poważne traktowanie surowca, którego używa. Bez tego brakowałoby jej cierpliwości niezbędnej przy wyrobie unikatowych dzieł, których wytwarzanie jest żmudne, czaso- i pracochłonne. Ta jedna z najstarszych dziedzin sztuki - sztuka ceramiczna, od czasu powstania, czyli okresu neolitu, zarówno pod względem użytkowym jak i artystycznym stale jest doskonalona. Prace Joanny Apanowicz też odgrywają swoją rolę w jej rozwoju. Na wystawie można podziwiać ponad trzydzieści prac tej autorki powstałych głównie w ostatnim roku. Większa ich ilość dostępna jest w internecie, zarówno ceramika jak i inne formy.

Cechy wspólne
Agatę Kałużewską i Joannę Apanowicz łączy nie tylko nauka w Pracowni Grafiki Reklamowej łódzkiej ASP, ale również praca z naturalnymi materiałami. Obie panie do swej twórczości podchodzą z dużą fascynacją i zaangażowaniem, co tym bardziej ich przekaz czyni czystym i wiarygodnym. Nie mam wątpliwości, że prace Agaty Kałużewskiej i Joanny Apanowicz są godne polecenia. Obie artystki są dojrzałe, mają wypracowany własny styl, przez co ich prace są rozpoznawalne. Obcowanie z nimi niesie nie tylko przyjemność estetyczną, ale i – jak przystało na prawdziwą sztukę - potrafiących patrzeć wzbogaca wewnętrznie.

Wystawa będzie czynna do 15 stycznia 2009 roku. Kolejne wernisaże w Galerii 4Joy odbędą się już w 2009 roku – pierwszy 28 stycznia, a drugi 15 marca. Najpierw swoje prace zaprezentuje Barbara Cuper-Zbierska, a następnie w galerii zawisną dzieła łódzkiej Grupy "Plus Minus", którą tworzy dziesięć łódzkich plastyczek.

Galeria 4Joy powstała w dwupoziomowym lokalu w budynku zbudowanym niedawno przy ul. Sienkiewicza 67. Wchodzi się od ul. Nawrot. Właścicielem tej nowej placówki na kulturalnej mapie Łodzi jest Wojciech Górniak.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!