Wrażliwy artysta znajduje inspiracje nawet w tak banalnych przedmiotach jak drzwi. Potrafi dostrzec ich oryginalność i metaforyczną jakość. Dowodzi tego wystawa Katarzyny Kwiatkowskiej otwarta w "Polnym Koniku" w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Galeria Muzeum Niewinności w klubie "Polny Konik" Roberta Maja w piątkowy wieczór, 7 listopada 2014 roku, udostępniła swoje ściany dla fotografii młodej adeptki sztuki fotograficznej, Katarzyny Kwiatkowskiej, która niedawno dołączyła do Fotoklubu Galeria Miejskiego Centrum Kultury, w którym skupieni wokół Andrzeja Łady ostrowieccy fotograficy doskonalą swoje umiejętności artystyczne. Wydaje się, że Katarzyna Kwiatkowska ma wszelkie dane ku temu, by zaznaczyć swoją obecność w świecie sztuki nie tylko w Ostrowcu Świętokrzyskim i jego okolicach.

Jej talent fotograficzny został doceniony w 2010 roku podczas XX Krajowego Salonu Fotografii Artystycznej w Żarach, co znalazło wyraz w nominowaniu jej prac do nagrody, wystawieniu ich na pokonkursowej wystawie i opublikowaniu w albumie towarzyszącym ekspozycji. To wtedy Kwiatkowska, jak sama przyznaje, odkryła fotografię jako medium dla niej najwłaściwsze i porzuciła dlań malarstwo i grafikę komputerową, którymi się wcześniej zajmowała. W kręgu jej fascynacji znajduje się także architektura i to pewnie dlatego jako główny motyw swojej debiutanckiej wystawy indywidualnej zatytułowanej "Historie nieopowiedziane" wybrała jeden z jej elementów, czyli drzwi.

- Zainspirowałam się nimi mieszkając na Cyprze - opowiadała podczas wernisażu w "Polnym Koniku" Katarzyna Kwiatkowska. - Przejeżdżając codziennie tymi samymi uliczkami, obok tych samych budynków zauważyłam, że moją uwagę przyciągają te same detale i były nimi właśnie drzwi, które nosiły znamiona swoje dawnej doskonałości. Zaczęłam się zastanawiać, co się za nimi kryje, jakie tajemnice i historie, nigdy nieopowiedziane, byłych i obecnych mieszkańców one skrywają... Często, patrząc na drzwi, te historie tworzyłam w swojej głowie.

Fotografie drzwi początkowo służyły Kwiatkowskiej jako źródło wspomnień i przyczynek do tworzenia nowych historii. Pokazując je szerokiej publiczności artystka ma nadzieję, że również dla oglądających stanowić będą one kanwę nowych, osobistych historii. I tak się dzieje, bowiem już podczas otwarcia wystawy można było usłyszeć przynajmniej zaczątki intrygujących opowieści inspirowanych klimatycznymi fotografiami drzwi. Większość z nich zostało sfotografowanych na Cyprze, ale są też drzwi z Wielkiej Brytanii, charakteryzujące się bardzo oryginalną kolorystyką i zdobieniami. Nie mogło zabraknąć "portretów" drzwi z Ostrowca Świętokrzyskiego, zwłaszcza starej jego części, jak choćby z ulicy Wałowej i Chmielnej. Przez najbliższy miesiąc w "Polnym Koniku" można oglądać tę inspirującą wystawę i snuć własne historie z cyklu: "Co jest za tymi drzwiami?"

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!