Nie bez celu czekałem kilka dni, aż ucichnie cały szum wywołany świętami, tym razem narodowymi, które ostatnio mieliśmy okazję obchodzić. Ale czy naprawdę je obchodziliśmy? Nawet jeżeli, to z rodziną przy grillu, jak inni sezonowi patrioci.

Wiem - mnie też zabolałoby określenie "sezonowy patriota" i przepraszam, ale taka jest rzeczywistość. Dziś po kilkunastu dniach nikomu w głowie Konstytucja 3-go Maja, czy flaga narodowa, nikt nie pamięta nawet skrawka przemówienia prezydenta RP w czasie oficjalnych uroczystości na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, że o innych tego typu przemówieniach nie wspomnę. Niestety jako naród, dla którego niepodległość - szczególnie na przestrzeni kilku ostatnich stuleci - była czymś nadzwyczaj cennym, nie potrafimy się dziś z tej niepodległości cieszyć. Nie musimy się jednak nadto radować, wystarczy że będziemy patriotami... I tu właśnie pojawia się kolejny problem.

Nie wiemy jak być patriotą, co to znaczy nim być w dzisiejszych czasach i czy w ogóle takie pojęcie jak patriotyzm istnieje jeszcze gdzieś indziej niż tylko w encyklopediach i podręcznikach historii. Oczywiście większość z nas wyrazi przekonanie o swoim głębokim patriotyzmie i najprawdopodobniej każdy będzie mówił szczerze. Trzeba jednak pamiętać, że każdy z nas ma całkowicie inny kodeks wartości, każdy z nas rozumie patriotyzm inaczej. Dla wielu młodych ludzi to pojęcie jak najbardziej abstrakcyjne, wyniesione z lekcji historii, na których nauczyciel z wielkim przejęciem rozprawia o dzielnych kawalerzystach, z szablami w dłoniach nacierających na niemieckie zagony pancerne, o mężnej postawie obrońców Westerplatte, o Monte Casino, jednak bardzo często ten sam nauczyciel nie chce, albo ze względu na czas go naglący nie może wytłumaczyć, że tak jak wtedy tak i dziś trzeba o Polskę walczyć, oczywiście w całkiem innej formie.

Dla większości młodych ludzi urodzonych po 1989 roku, urodzonych już w III Rzeczypospolitej Polskiej, nie ma dziś - jak im się tylko wydaje - wielu powodów do dumy, a co za tym idzie przejawiania bardzo ogólnie rozumianych postaw patriotycznych. Mogą być dumni ze swojej wspaniałej historii - to fakt, ale większość z nich żyje tylko i wyłącznie teraźniejszością, a nawet jutrem. Dla nich - jak już wspomniałem - patriotyzm to wojna, krew, śmierć i męczeństwo, czyli coś, czego Polska od nich dzisiaj nie oczekuje. Więc zadają sobie pytanie: "Czego oczekuje Polska? Jak dziś wykazać się oddaniem ojczyźnie i co zrobić aby odpłacić jej za dar życia i polskości?"

Nawet dzisiaj, w Polsce XXI wieku, można znaleźć wiele sposobów na bycie patriotą. Oczywiście niektóre z nich są bardziej, niektóre mniej uciążliwe. Najprostszą formą patriotyzmu jest po prostu pamięć. O Dniu Niepodległości, o święcie Konstytucji 3-go Maja, a ostatnio także o Dniu Flagi RP, ale i o innych ważnych datach - 1 września - niechlubnym, ale jakże ważnym dla Polaków dniu, w którym pokazali jedność i gotowość do najwyższych poświęceń dla ich wspólnego dobra - Polski. Trzeba pamiętać o kolejnym takim dniu - 15 sierpnia, rocznicy Cudu nad Wisłą w 1920 roku. Ale także o tzw. 'Czerwcu 56', 'Grudniu 70', 'Sierpniu 80', 'Grudniu 81'. Wiele dat i wiele wydarzeń, ale wydarzenia te zmieniały oblicze Polski, były i nadal powinny być dla nas ważne. Niestety dość trudno jest myśleć o 11 listopada, robiąc zakupy przykładowo 4 marca. Wystarczy jednak, od czasu do czasu, przy okazji wielu - jak widać - rocznic, zastanowić się przez chwilę dlaczego tak naprawdę nie poszliśmy dziś do pracy, czy do szkoły. Trzeba wspomnieć, nawet bezimiennie - tych wszystkich, którzy za Polskę, w której dzisiaj żyjemy, oddawali swoje życie, którzy krwawili za to, abyśmy dzisiaj mogli powiedzieć - jestem Polakiem i jestem z tego dumny.

Na co dzień natomiast wystarczy ciężko i uczciwie pracować, płacić państwu polskiemu należne podatki, w granicach swoich możliwości pomagać innym, a na koniec szanować to wszystko co nas otacza, to wszystko co stanowi Polskę, w tym także swoich współobywateli, a wtedy w połączeniu z pamięcią o dziejach naszego narodu, będzie to prawdziwie patriotyczna postawa. Ale jeżeli, nie daj Bóg, przyszłoby nam kiedyś walczyć o Polskę z bronią w ręku, musielibyśmy powstać i patriotyzm, którego do tej pory nikt nie podważał, udowodnić.

Niestety powyższy tekst i "wielkie" słowa w nim zawarte nie będą miały większego wpływu na postawy obywatelskie w naszym kraju i tylko taka dość przykra myśl przychodzi mi do głowy, że patrioci już byli, a my patriotami tylko bywamy - od jednej do drugiej rocznicy, od jednego długiego weekendu do kolejnego, a patriotyzm przecież nie powinien być świętością, a codziennością, dla każdego z nas.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!