Sebastian Grzelewski, jeden z krwiodawców Sebastian Grzelewski, jeden z krwiodawców

Sebastian Grzelewski, jeden z krwiodawców. (© Dorota Michalczak)

Od pięciu lat zbąszynianie oddają krew podczas akcji krwiodawstwa.

Pewnej sierpniowej niedzieli 2004 r. usłyszałam w radiu, że stale brakuje krwi. Zadałam sobie pytanie, co ja sama mogę z tym problemem zrobić. Przed wielu laty, idąc do szpitala, musiałam sama dla siebie oddać krew. Co mają zrobić chorzy, zdani na innych? Po przemyśleniach zabrałam się za zorganizowanie akcji poboru krwi w Zbąszyniu. Po wielu rozmowach telefonicznych ze stacją krwiodawstwa, szkołami i zakładami pracy - udało się!

Zbąszynianie z sercem podeszli do niesienia pomocy chorym. Na pierwszą akcję zgłosiło się ponad sto osób. Mając ograniczone możliwości, ekipa przyjęła tylko 62 dawców. Pozostali poczekali dwa tygodnie i później dołączyli do grona honorowych dawców krwi. Wówczas stwierdziłam, że już nie mogę tego zostawić.

Przez pięć lat zorganizowałam czterdzieści akcji poboru krwi w Zbąszyniu i sąsiednim województwie lubuskim, w Zbąszynku i Babimoście. Ludzi nie brakuje. Pozyskałam 1700 dawców, którzy oddali łącznie na akcjach 767 litrów krwi. Dwa lata temu założyłam z innymi krwiodawcami klub "Cenne Krople". Wstąpiliśmy w szeregi Stowarzyszenia Honorowych Dawców Krwi Rzeczypospolitej Polskiej. Dla dawców pozyskuję dodatkowe upominki, takie jak: książki, kosmetyki, kubki, koszyczki wiklinowe i wiele innych różnych rzeczy. Chociaż nie mamy swojego lokalu, to działamy skutecznie i tak będzie dalej.

Brak lokalu jest bardzo kłopotliwy, bo cała dokumentacja, upominki i książki zajmują sporą część mojego mieszkania. We wrześniu zaczynam szósty rok działalności kolejnymi akcjami w Zbąszyniu i Kotowie (powiat Grodzisk Wielkopolski). W gronie krwiodawców są osiemnastolatkowie i sześćdziesięciolatkowie, kobiety i mężczyźni. Stale też dołączają nowe osoby i liczę, że z czasem pozyskam pomieszczenie dla klubu.

W Wielkopolsce krew jest pobierana przez ekipę z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa z Poznania, natomiast na Ziemi Lubuskiej przez ekipę z Zielonej Góry. Każdy, kto odda krew w przeciągu jednego roku minimum trzy razy, otrzymuje kartę identyfikacyjną grupy krwi.

Przychylna jest nam prasa, lokalna telewizja i Radio Zachód. To dzięki nim do mediów trafiają zapowiedzi akcji, a później notatki z ich przebiegu. Lecz zawsze najważniejsi są krwiodawcy. To im dziękuję za dzielenie się krwią z chorymi i za to, że zawsze niosą pomoc. Szkoda, że pracodawcy są bardzo oporni w kwestii udzielania dawcom krwi dnia wolnego i zapłaty za ten dzień.

Zapraszam na naszą stronę: www.cennekrople.pl.tl. Są tam informacje o krwiodawcach i krwiodawstwie oraz materiały prasowe z poszczególnych akcji.

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!