(© Wikipedia)

Szef PiS objeżdżając Polskę, spotyka się z ludźmi, rozmawia, odpowiada na pytania i rzuca hasła służące mobilizacji przed wyborami. Ostatnio dał zadanie środowiskom związanym z Radiem Maryja i "Gazetą Polską".

Jarosław Kaczyński podróżuje po kraju, aby rozmawiać z wyborcami i przekonywać do swoich partyjnych haseł wyborczych i teorii o zamachu, na samolot prezydenta. W sobotę, 20 kwietnia, prezes PiS – w ramach planu objazdu po Polsce - odwiedził Żyrardów i Łowicz. W 40-tysięcznym Żyrardowie, położonym 45 km od Warszawy, mówił, że jego partia musi zbudować, wraz ze sprzyjającymi mu środowiskami - "ruch pilnowania wyborów". Oprócz PiS, ruch ten miałyby tworzyć środowiska związane z Radiem Maryja, kluby "Gazety Polskiej", stowarzyszenie "Solidarni 2010" i m.in. Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego.

W wyborach: "Wyniki musimy liczyć sami"

Sprawa o tyle pilna i ważna, że wróg nie śpi i nieustannie - dzień i noc - duma, jakby tu PiS siódmy raz "wykolegować" w wyborach, aby po raz trzeci zwycięsko chwycić stery władzy w Polsce. Do tego nie można dopuścić. Należy walczyć już teraz, w ramach ognia wyprzedzającego, czyli w języku wojskowych - przygotowania ogniowego.

"W każdym lokalu wyborczym musi być odważny pełnomocnik, który będzie pilnował do rana liczenia głosów i sfotografuje obwieszczenia wyborcze. Wyniki sami musimy podliczać. Do tego dobrze by było, by pod każdym lokalem byli ludzie gotowi tam stać całą noc, żeby ten, kto jest w środku, miał poczucie, że jest wspierany" - powiedział swoim wyborcom prezes Kaczyński, podaje Wyborcza.pl o ruchu pilnowania wyborów. "Tylko wtedy jesteśmy w stanie zagwarantować, że wyniki wyborcze będą zgodne z rzeczywistością" - zaznaczył.

Referendum o systemie emerytalnym

Przekonywał zebranych, m.in. do potrzeby zwołania referendum w sprawie zmian w systemie emerytalnym. Jak podkreślił - "opowiadamy się jednoznacznie za powrotem do ZUS i solidarności społecznej". "Uważamy, że potrzebna jest kampania informacyjna, a także referendum. Nie chcemy nic robić arbitralnie. Jeżeli społeczeństwo uzna, że powinno być inaczej, wtedy to zaakceptujemy" - tłumaczył ludziom prezes Kaczyński.

Jak podkreślił, "państwo kiedyś tolerowało oszukańcze kampanie reklamowe otwartych funduszy emerytalnych, więc ma dzisiaj obowiązek sfinansować we wszystkich telewizjach kampanię, która pokaże ludziom, na czym rzecz polega". W jego ocenie obecny system emerytalny to "rabowanie ludzi i oszustwo".

Na spotkaniach w Żyrardowie i Łowiczu

Z Żyrardowa pojechał do 30-tysięcznego Łowicza, w woj. łódzkim. W tym mieście mówił, że jego partia PiS wie, jak "wyprowadzić kraj z kryzysu", uruchomić "nowe miejsca pracy" oraz "uzdrowić" chorą służbę zdrowia i naprawić szkolnictwo. Według prezesa Kaczyńskiego, nie można dopuścić do prywatyzacji służby zdrowia, bo prywatyzacja to – jak mówił - "szukanie jedynie zysków".

Podkreślał wyraźnie i stanowczo, że – jak wie - ludzie oczekują zupełnie czegoś innego, toteż należy m.in. "powrócić do finansowania z budżetu", a w szkołach – tak jak kiedyś - powinny znowu zacząć działać gabinety lekarskie i stomatologiczne.

Wyborcy Łowicza pytali Jarosława Kaczyńskiego m.in. o to, co PiS "proponuje młodym ludziom". Prezes przekonywał zebranych, że jak władzę przejmie PiS, "będą nowe miejsca pracy i tanie mieszkania na wynajem; będzie więcej wolności, ale nie takiej, która sprowadza się do obrażania innych". Pytany o tzw. ustawę śmieciową -odpowiedział, że jego partia będzie się jej przeciwstawiać, bo – jego zdaniem - ta ustawa to "jedno z arcyoszustw". Odpowiadając na pytanie dotyczące wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, mówił, że "zostanie wyjaśniona tylko wtedy, gdy zmieni się władza".

Prawda o Lechu jest "częścią prawdy o Polsce"

Dwa dni wcześniej, witany oklaskami i flagami Polski i Węgier, mówił na Rynku Głównym w Krakowie, przy okazji otwarcia wystawy upamiętniającej prezydenta, swego brata Lecha, że nie uda się "zapomnieć prawdy" o poległym prezydencie. Podkreślił też "potrzebę prawdy, w wielu sprawach", szczególnie o tym, co wydarzyło się trzy lata temu. Prawda o prezydencie Lechu Kaczyńskim – jak mówił - jest "częścią prawdy o Polsce", o czym pisze Wyborcza.pl - Tej prawdy nie uda się zapomnieć. "Jest częścią prawdy o szansach, jakie Polska mogłaby mieć" - zauważył Kaczyński.

W tym czasie grupa członków Ruchu Obywatelskiego Wawel – ustawiona po przeciwnej stronie zgromadzonych na Rynku zwolenników PiS, trąbiła i gwizdała, skandując też seriami: "Zabierz brata!"; "Zabierz brata!" Odnosząc się do swoich przeciwników, powiedział, że ci ludzie, którzy stoją po drugiej stronie i krzyczą - "będą się tego kiedyś wstydzić". Podkreślił, że Lech Kaczyński prowadził swoją politykę, wywodząc ją z tego, co w naszej historii "wielkie, ważne, co trwałe (…)".

"Szedł tą drogą, wyjaśniał szef PiS, atakowany przez przemysł pogardy, wśród nieustannego rechotu" - mówił prezes PiS. I, kontynuując, akcentował: "Poległ, idąc tą drogą ku polskiej wielkości, ku znaczeniu naszego narodu, dlatego jest tutaj pochowany wraz z małżonką".

Jarosław Kaczyński wielokrotnie, przy różnych okazjach, podkreśla: Jedyną teorią, która wyjaśnia katastrofę samolotu w Smoleńsku, jest teoria zamachu. Teorię tę szeroko popularyzuje w ostatnim czasie Antoni Macierewicz. Kaczyński przyznaje, że wierzy w jego słowa, jak też w to, że jego brat mógł być wśród "trzech osób, które przeżyły" zamach. Słynny reżyser Kazimierz Kutz twierdzi: Kaczyński nie wierzy w zamach! Tymczasem w partii PiS narasta bunt kilkudziesięciu przeciwników zamachu, teorii o "trzech osobach, które przeżyły" i - w ramach komisji sejmowej - działań pozbawionych dowodów Antoniego Macierewicza.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!