"Szukaj mnie w zawodu łzach, bo ja go nie kocham, taka jest prawda...". Biorąc pod uwagę treść utworów wybieranych na wesele, Polacy powinni być mistrzami w organizowaniu imprez rozwodowych, coraz popularniejszych na Zachodzie.

Podczas przygotowań do ślubu i uroczystości weselnych narzeczeni zabiegają niemal o każdy detal. I słusznie, wszak to okoliczność, która przynajmniej w założeniu, nie ma prawa się powtórzyć. Suknia i garnitur szyte na miarę, precyzyjnie wygrawerowane obrączki, dobrany odcień płatków kwiatów do wiązanki oraz lista weselnych hitów, misternie skompilowana z tych usłyszanych na weselach wcześniej zaobrączkowanych par. Zatem obowiązkowo te zawierające w tekście słowa "ślub", "welon" i jeszcze coś o miłości. Tym sposobem w czołówce plasuje się Windą Do Nieba, w której choć niosą suknię z welonem to pani młoda żali się idolowi: ja go nie kocham, taka jest prawda. Pan główną rolę gra w każdym śnie, ale dziewczyna przez świat nie może iść całkiem sama zaś w kolejnej zwrotce wprost kpi z ceremonii zaślubin: gości tłum coś fałszywie odśpiewa, złoty krążek mi wcisną na rękę i powiozą mnie windą do nieba.

Niestety, czytanie ze zrozumieniem (a co dopiero słuchanie!) jest zmorą Polaków, więc nie zaskakuje przypadek świeżo upieczonej mężatki, która dopiero podczas oglądania filmu ze swojego wesela, zapytana przez koleżankę, czemu wybrała taki utwór na pierwszy taniec, zastanowiła się nad jego treścią, po czym się rozpłakała.

Równie popularna na weselach, piękna piosenka Edyty Geppert Szukaj mnie wymieniana jest często na forach na liście piosenek dla nieszczęśliwie zakochanych. Nie bez kozery, gdyż wystarczy się wsłuchać, by zauważyć, że jest ona wołaniem zagubionej kobiety: Szukaj mnie(...) Bo nie wiem sama kiedy się odnajdę. Wśród siedmiu dni tygodnia jednakich tak, w tańczących deszczu kroplach, zawodu łzach, po lustra obu stronach, w nowych wciąż marzeniach, gdzie jestem, gdzie mnie nie ma, już nie bardzo wiem. Jeśli zawiedzenie i monotonia życia mają przyświecać młodym w dniu ślubu, to aż strach pomyśleć, co będzie później.

Oczywiście, można zakładać, jak mówią słowa piosenki z repertuaru Anny Jantar, że Nic nie może przecież wiecznie trwać, co zesłał los trzeba będzie stracić, za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić. Jednak czy koniecznie trzeba to podkreślać w tak wyjątkowym dniu? Przynajmniej ze względu na młodą małżonkę warto się zastanowić przed chóralnym, zadedykowanym koledze: Nie da Ci tego ojciec, nie da Ci tego matka co może dać Ci dzisiaj, Twa bliska Sąsiadka.

Aczkolwiek, jeśli przyszła żona życzy sobie usłyszeć Miał być ślub czy Małgośka, to pewnie i Sąsiadka ucieszy. A szkoda. Jest przecież tyle innych, wspaniałych optymistycznych piosenek.

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!