"Tusk był na widelcu. Gdyby opozycja – ze szczególnym uwzględnieniem PiS – oprócz głoszenia bojowych haseł (co też jest potrzebne w polityce) kazała znaleźć swoim ekspertom wszystkie słabe strony projektu, premier miałby przeogromny kłopot" - pisze Piotr Gursztyn.

Platforma Obywatelska oraz premier Donald Tusk, przeżywają największy kryzys od czasów wygranych wyborów w 2007. Od tamtego czasu partia rządząca jeszcze nigdy nie miała tak słabych wyników w sondażach. Różnica między PiS a PO stopniała zaledwie do 5 punktów i gdyby nie odejście ludzi Ziobry, partia Jarosława Kaczyńskiego mogłaby nawet wysunąć się na prowadzenie w rankingu poparcia partii politycznych.

Żeby to jednak osiągnąć nie może popełniać głupich błędów. Doskonałym przykładem jest tutaj sprawa reformy emerytalnej, której przeciwna jest, według różnych badań, 80 proc. społeczeństwa. Do tego projekt PO był przygotowywany w pośpiechu, dlatego jest bardzo słaby pod względem legislacyjnym.

Według Piotra Gursztyna, gdyby PiS celnie wskazało jego słabości mogłoby na tym wiele zyskać. Tym bardziej, że ma do tego w swoich szeregach odpowiednich ludzi.

PiS jednak ciągle prezentuje to są samą nieskuteczną politycznie postawę: "nie, bo nie". Woli organizować uliczne marsze, zamiast merytorycznie pokonać rywala. Do tego PiS jest bardzo niewidoczny w sprawie reformy emerytalnej, to znaczy rzadziej się wypowiada, niż politycy SLD oraz PSL. Ta ostatnia partia jest doskonałym przykładem dla Gursztyna, jak można politycznie skorzystać z tej sprawy: "Waldemar Pawlak, który publicznie wyraził swoją niewiarę w ZUS, stał się nieomal bohaterem narodowym. Ludzie poczuli, że ktoś im uczciwie mówi, jak jest naprawdę. Charakterystyczna była konferencja prasowa, na której Pawlak wystąpił z Tuskiem. Zamiast się kajać za swój postępek, milczał, ale jego promienny uśmiech świadczył, że nie żałuje swych słów na temat ZUS."- pisze publicysta.

Gursztyn zarzuca Kaczyńskiemu, że po raz kolejny nie wykorzystał potknięcia rządu Tuska i poprzez swoją nieskuteczność oraz polityczną umocnił jego pozycję.

A może jeszcze nie wszystko stracone, i PiS zyska jeszcze zyska na tej sprawie? Gursztyn w to nie wierzy - uważa, że Tusk był na widelcu, a główna partia opozycyjna nie wykorzystała okazji, aby przycisnąć rywala do parteru.

Publicysta ponadto informuje, że rząd się przygotowuje do kampanii propagandowej w tej sprawie. A co jak co, w tym aspekcie mało kto może się równać z rządem Tuska.


Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!