Od wielu lat artyści reprezentujący różne gatunki muzyczne łączyli swoje pomysły, siły i talenty, nagrywając wspólnie piosenki.

Czemu tak naprawdę one służą? Jaki jest ich cel? Właściwie to dlaczego dochodzi do rozmaitych koneksji, żeby nie powiedzieć pewnego rodzaju układów? Odpowiedź na owe pytania nie jest jednoznacznie sprecyzowana.

Często zdarza się tak, że do nagrania duetu podchodzi się z czysto ekonomicznego punktu widzenia. Bo jak nazwać dziwny duet Rihanny z Justinem Timeberlakiem w kolejnym już singlu "Rehab", z popularnej płyty "Good Girl Gone Bad".

Jest to konfiguracja o tyle dziwna, że Justin niewiele udziela się tu wokalnie, raczej promuje teledysk, rozkładając się w najróżniejszych pozycjach na masce samochodu. Wiadomo jednak, że przy propagowaniu samej piosenki, ważne jest to, że rozgłośnie częściej puszczą go na antenie, jeśli na okładce pojawiają się dwa znane nazwiska. Korzyść jest z tego podwójna. Rihanna ma kolejny przebój, natomiast Timerberlake podtrzymuje zainteresowanie swoją osobą, nie pozwala zapomnieć o sobie.

Nie można mieć za złe artystom, że korzystają z tego sposobu promowania siebie, szczególnie wtedy, kiedy podział wokalny staje się bardziej widoczny, a nie polega jedynie na postękiwaniu lub niesłyszalnym ruszaniu ustami. Tak stało się chociażby w nagraniu porywającego utworu "Beautiful Liar" Beyonce & Shakiry. W tym przypadku trudno określić, która z artystek dominowała. Niestety niełatwo także stwierdzić (szczególnie w połączeniu z videoklipem), kto tak naprawdę jest kim. Ciężko odróżnić podobną w niektórych chwilach, odśpiewywaną partię należącą do poszczególnych pań. O wiele lepiej staje się w duetach damsko-męskich.

"If I Told You That" George'a Michaela wyróżnia się nie tylko poprzez wykonanie go wspólnie z Whitney Houston, ale także ze względu na odmienną estetykę, proponowaną w swoich solowych dokonaniach. Połączenie wokalne jest jednak bardziej zaskakujące, gdy niesie nie tylko wymiar komercyjny, ale także artystyczny. Bo czy ktoś ktoś mógłby się spodziewać, że dojdzie do współpracy Nicka Cave'a z Kylie Minogue? "Where The Wild Roses Grow" to jeden z bardziej pożądanych utworów na przestrzeni kilkunastu lat, o czym świadczy ciągle duża popularność tej piosenki.

Jak Anita spotkała Johna

Trzeba przyznać, że czasem z połączenia wspólnych sił powstaje coś naprawdę interesującego i wartościowego. A przy tym zdarzało się, że artyści trochę odsunięci z list przebojów wracają na nie szumnie, okupując czołówki przez wiele miesięcy. Gdyby nie wspólne wizje artystyczne Anity Lipnickiej i Johna Portera, trudno domniemywać, jak potoczyłyby się losy tych wykonawców. Anita wróciła na szczyt, natomiast Johnowi nigdy nie udało się nagrać czegoś tak spektakularnego. Potęga tych muzyków, która zaowocowała trzema krążkami, drzemie w niekalkulowanej spontaniczności i szczerości, zbudowanej na gruncie ich powiązań prywatnych.

Do wydarzeń, jeśli chodzi o zależności muzyczne, można też zaliczyć Petera Gabriela i Kate Bush, wykonujących wspólnie przebój "Don't Give Up". Co prawda nie ukazała się cała płyta ze współpracy tych dwojga wokalistów, ale udało się stworzyć jeden z bardziej chwytających za serce kawałków. Peter Gabriel wykonywał go jeszcze z Tracy Chapman i Paulą Cole, gdzie brzmią równie dobrze, ale to jednak oryginał zapamiętujemy na całe życie.

Trudno tak...

O zaskakujących duetach można mówić też w przypadku Krzysztofa Krawczyka. Do najbardziej znanych należy chyba wokalny tandem z Edytą Bartosiewicz. "Trudno tak (razem być nam ze sobą)" wybija się ponad powiązanie artystyczne Krawczyka z Muńkiem Staszczykiem w piosence "Lekarze dusz".

Wspólną interesującą, zapamiętywaną na lata piosenką mogą pochwalić się także chociażby Celine Dion z Barbarą Streisand ("Tell Him"), Dido i Faithless ("One Step To Far"), Ricky Martin i Meja ("Private Emotion"), Ville Valo z Natalią Avelon ("Summer Wine") i Grzegorz Turnau z Justyną Steczkowską ("Niebezpieczne związki").

Do piosenek o dużych walorach artystycznych, które odniosły sukces trzeba zaliczyć połączenie wokalne Kayah i Krzysztofa Kiljańskiego w "Prócz Ciebie nie ma nic". Zamierzenie tego duetu nie jest do końca czytelne. Bo nie ukrywajmy, że przyłączenie się znanej osobowości estradowej, do mało popularnego jeszcze wtedy piosenkarza, ma za zadanie, prócz nagrania ładnej piosenki, podnieść zainteresowanie drugą połową owego duetu. Również dzięki temu, debiutancki album Kiljańskiego znalazł większą liczbę nabywców.

I znów powraca temat promocji i popularności. Bo być może Mezo nigdy nie byłby tak popularny, gdyby nie wsparcie Kasi Wilk. Choć w tym przypadku suma ich dokonań działa na korzyść obojga. Nagle z dwojga muzyków nieznanych szerszej publiczności, dzięki piosence "Ważne", otrzymaliśmy przez moment wykonawców pierwszoligowych (sukces na Festiwalu w Opolu 2005).

Z rodziną nie tylko na zdjęciach

Często do różnego rodzaju kolaboracji muzycznych dochodzi jednak z powodów rodzinnych. Siła w zespole Sistars polegała na tym, że mieliśmy do czynienia z dwoma charyzmatycznymi siostrami - wokalistkami. Do wspólnej płyty nie doszłoby przypuszczalnie, gdyby nie rodzinne koneksje braci Waglewskich z ojcem Wojciechem ("Męska muzyka" 2008). Czasem również przyjacielska więź może przynieść coś niezwykle fajnego. Ów wyżej wspomniany Wojciech Waglewski z Maciejem Maleńczukiem zaproponowali nieco inne spojrzenie na muzykę. Ich album jest niewątpliwie ciekawym pomysłem nagrania, bez zbędnego blichtru, muzyki kołaczącej pomiędzy ulicznym żywiołem gitary a knajpianym bluesem.
Wracając do rodzinnych koligacji, to kolejnym z takich duetów jest kompozycja "Stara baśń" Beaty Kozidrak i Kasi Pietras. Zabieg był na tyle trafiony, że piosenka mającą za zadanie promować film pod tym samym tytułem, stała się jednocześnie przebojem. Kilka utworów nagrała Patrycja Markowska wspólnie z ojcem Grzegorzem Markowskim.

Hity filmowe

Jeśli mowa już o promocji kinematografii trzeba wspomnieć o hicie ostatnich miesięcy "Nie kłam, że kochasz mnie", czyli muzycznym melanżu dwóch osobowości Eweliny Flinty i Łukasza Zagrobelnego, stworzonym na potrzeby filmu "Nie kłam kochanie". Rozpoznawalną na lata stała się "Dumka na dwa serca" Edyty Górniak i Mieczysława Szcześniaka. Do najnowszych par w muzycznym zestawieniu należy zaliczyć także podobny przykład w muzyce zagranicznej. Alicia Keys i Jack White nagrali udany utwór "Another Way To Die", przewodni motyw do "Quantum Of Solace", najnowszego filmu o Jamesie Bondzie.

Stare, ale jare

Do tej pory powraca się do odrestaurowywania starych piosenek, które dzięki nagraniu przez innych wykonawców przeżywają drugą młodość. Przykładem na to niech będzie jeden z większych hitów zespołu U2 pt."One". Nie tak dawno na potrzebę własnej interpretacji M.J.Blige, wykonując ją wspólnie z Bono, odświeżyła piosenkę, wydobywając z niej współczesny charakter. W 2008 roku Bogusław Mec zarejestrował na krążku swoje znane sprzed lat utwory, w towarzystwie wielu popularnych artystów ze współczesnej sceny muzycznej (m.in. J.Steczkowska, K.Klich, A.M.Jopek, M.Rozynek). Dzięki współpracy z nimi oraz Polską Orkiestrą Radiową otrzymaliśmy odświeżony obraz muzyki.

Techniczne rozwiązania sprowadziły się do tego momentu w historii muzyki, że zdarzają się sytuacje, w których żyjący wokalista przypomina utwór artysty już nieżyjącego, śpiewając go razem z nim. Trzeba przyznać, że nierzadko takie chwile wywołują silne emocje. Tak stało się, kiedy to powstała nowa wersja "When I Fall In Love", gdzie Natalie Cole, wykonała go wspólnie ze świętej pamięci ojcem Nat King Cole, stworzony przez nałożenie jego wokali na ścieżkę. Podobną sytuację mieliśmy w Polsce, kiedy to na tak odważny krok zdecydowała się Natalia Kukulska. W "Tyle słońca w całym mieście" możemy piosenkarkę usłyszeć wspólnie z jej matką Anną Jantar. W takim przypadku mamy podwójne znaczenie duetu, przypomniana zostaje nie tylko kompozycja, ale także nieżyjący już artysta.

Charytatywne przypadki

Zdarzają się jednak spotkania nieograniczające się jedynie do duetów. Takie sytuacje mają miejsce głównie wtedy, gdy nagrywane są utwory dla potrzeb charytatywnych. Któż nie pamięta słynnej piosenki "Moja i Twoja nadzieja", nagranej przez grupę Hey po raz drugi w 1997 roku, jako cegiełka mająca wspomóc tragiczną sytuację powodzian. Liczba artystów biorących udział w nagraniu tego utworu, to kilkanaście popularnych nazwisk (m.in. Cz.Niemen, E.Bartosiewicz, M.Rodowicz). Podobny przypadek miał miejsce w 2004 roku. W powstaniu "Pokonamy fale", na rzecz pomocy ofiarom fali tsunami, wzięła udział czołówka polskich artystów (m.in. Kayah, M.Wiśniewski, M.Brodka, G.Markowski). Spektakularną stała się koalicja wykonawców, występująca pod nazwą Band Aid, którzy to nagrywając "Do They Know It's Christmas?", wspomogli akcję walki z głodem w Afryce. P.Collins, B.Geldof, G.Michael, D.Bowie to tylko przykładowe nazwiska biorące udział w tym projekcie. Po dwudziestu latach, w 2004 roku powstała odnowiona wersja tego utworu, gdzie pod zmienioną nazwą na Band Aid 20, spotkali się w tym samym celu m.in. Bono, Dido, K.Melua, R.Williams, R.Murphy. Przy tej okazji wskrzeszona została nie tylko piosenka i cała machina charytatywnej pomocy, ale także seria koncertów, na których spotkała się na scenie, w różnych konfiguracjach, rzesza popularnych piosenkarzy.

Na koncercie też w duecie

Jeśli już mowa o sytuacjach koncertowych, to często przy tego typu okazjach dochodziło do równie ciekawych i inspirujących spotkań. Najlepszym momentem na zaproszenie sobie gościa i zaśpiewania z nim w duecie jest występ jubileuszowy lub też z innego powodu wyjątkowy. Z takiej okazji skorzystał zespół Hey, świętujący w 2007 roku 15-lecie istnienia. W koncercie "MTV Unplugged" Kasia Nosowska zaprosiła do wspólnego wykonania coveru "Angelene" Agnieszkę Chylińską. W podobnym projekcie akustycznym Kayah zaprezentowała piosenkę "Kiedy mówisz" wspólnie z Anną Marią Jopek.

Jak widać nagrywanie duetów oraz innych konfiguracji muzycznych ma swoją ogromną wartość. I to nie tylko ze względu na walory artystyczne i traktowanie takich sytuacji jako ciekawostkę. Często w ten sposób artyści wyrażają swoją sympatię oraz szacunek do innych wykonawców lub też odświeżają kompozycje nie warte zapomnienia. Ważne jest także to, że wspierają w ten sposób akcje, mające na celu pomoc drugiemu człowiekowi. Bo w końcu pisanie piosenek, wzniecanych zainteresowaniem układów muzycznych, nie musi kojarzyć się jedynie z przejrzystą rozrywką, może też zachęcać do wspólnego działania na rzecz charytatywnych przedsięwzięć.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!