Na to wydarzenie siatkarska Warszawa czekała od dawna. Nowym sponsorem strategicznym AZS Politechniki zostały 4You Airlines. Umowa będzie obowiązywała przez trzy lata.

4You Airlines to nowe czarterowe linie lotnicze, za którymi stoi polski kapitał. Prezes spółki Sylwester Strzylak jest właścicielem biura turystycznego Alfa Star, sponsora transmisji telewizyjnych z PlusLigi. Pozyskanie komercyjnego partnera to krok milowy w reperowaniu finansów klubu. Około 2 mln zł budżetu, jaki Politechnika miała dyspozycji w ubiegłych rozgrywkach, to w zasadzie minimum, żeby egzystować w siatkarskiej elicie. Brak płynności finansowej nie pozwalał na regularne wypłaty zawodnikom.

Większość meczów Politechnika gra na mogącej pomieścić ok. 2 tys. osób Arenie Ursynów. Średnia cena biletu w ubiegłym sezonie wynosiła 30 zł, łatwo więc policzyć, że na organizacji meczu nie tak łatwo zarobić. W nadchodzący rozgrywkach zespół Bednaruka mógł wystąpić w Challange Cup, ale po przeliczeniu zysków i strat tę perspektywę zaklasyfikowano jako deficytową.

Dwa ostatnie sezony "Inżynierowie" kończyli na szóstym miejscu, zostawiając za sobą rywali o wyższej kulturze organizacyjnej, z wyższym budżetem i teoretycznie mocniejszymi nazwiskami. Letnie okna transferowe były czasem pożegnań - "odchodzę" mówił każdy zawodnik, który został skuszony przez regularnie płacącą konkurencję. Zdarzało się, że siatkarze Akademików razem wynajmowali mieszkanie, by mieć z czego opłacić rachunki. Na mecze często przychodzili pieszo.

Tegoroczna przerwa zapowiadała się jak poprzednie. Minął miesiąc od zakończenia sezonu, a trener Jakub Bednaruk stracił połowę składu. Michał Potera, Juraz Zatko i Paweł Adamajtis odeszli do Indykpolu Olsztyn, Dawid Gunia wybrał ofertę Transferu Bydgoszcz. Można powiedzieć - nic nowego, scenariusz przerabiany od dawna, ale uzupełnienie braków równorzędnymi zawodnikami znowu będzie wymagało scoutingowej akrobatyki.

Dobre oko do zawodnika-promocja-transfer - w tym schemacie poruszał się warszawski zespół. Żeby odkryć, co jeszcze nie odkryte, Bednaruka czekały podróże po lokalnych klubach juniorskich i na pierwszoligowe hale. Jeden z najmłodsyzch trenerów w stawce pokazał, że z nieoszlifowanego młodziaka i anonimowego zawodnika z zaplecza potrafił zrobić gracza na miarę trzeciej ligi Europy. Znakiem orientacyjnym dla innych jest pozostanie w stolicy 19-letniego Artura Szalpuka, objawienia poprzedniego sezonu, który mógł przebierać w propozycjach od zespołów z czołówki tabeli. Do tej pory imigracja z Politechniki była rozwiązaniem samo się narzucającym.

Skład zespołu ma zostać skompletowany do końca czerwca.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!