Wśród delegatów na sobotni zjazd ludowców zapanowało zdziwienie i konsternacja, po ogłoszeniu wyników wyborów prezesa partii. Zdawało się, że "żelazny" Waldek nie jest do pokonania, a jednak.

Tuż po wyborach rzecznik PSL, Krzysztof Kosiński skomentował wygraną Janusza Piechocińskiego: "Piękno demokracji, prawdziwej". Szef SLD, Leszek Miller, gratulując nowemu prezesowi ludowców, powiedział, że Piechociński to "znakomity kandydat na ministra infrastruktury." "Nam łatwiej współpracować z liderem PSL, który nie ma na sumieniu kontraktu gazowego z Rosją" - ocenił wybór z kolei Przemysław Wipler z PiS.

Andrzej Biernat z PO uważa, że Janusz Piechociński wydaje się być bardziej nowoczesnym PSL-owcem w sensie poglądów, niż Waldemar Pawlak. Wyraża też przypuszczenie, iż będą musiały nastąpić jakieś zmiany w rządzie, zwłaszcza po zapowiedzi rezygnacji z funkcji rządowych Pawlaka. I można się spodziewać, że Piechociński zechce zaproponować, po konsultacjach z premierem nowe rozwiązania w rządzie - podkreślił Andrzej Biernat.

Rzecznik Ruchu Palikota, Andrzej Rozenek, w komentarzu na temat decyzji kongresu PSL, powiedział, że to co się stało daje jakaś szansę ludowcom, żeby PSL "stał się bardziej cywilizowaną partią, a mniej partią nepotystyczno-etatystyczną". Jeśli mielibyśmy tych dwóch polityków wybierać - powiedział Andrzej Rozenek - to "zdecydowanie Janusz Piechociński jest lepszym przewodniczącym".

W ocenie większości polityków nowy przewodniczący PSL i decyzje kongresu nie stanowią zagrożenia dla obecnej koalicji rządowej. Po pierwsze postanowienia kongresu są wyrazem demokracji, a po drugie to co się stało po wyborze nowego szefa ludowców jest sprawą wewnętrzną PSL. Ludowcy będą nadal trwać w koalicji, bo władzę kochają, a bez niej zbyt dużo mieliby do stracenia i byliby niczym.

W sobotnim głosowaniu na kongresie, Janusz Piechociński wywrócił Waldemara Pawlaka i został prezesem PSL. Otrzymał 547 głosów, a kontrkandydat i dotychczasowy prezes PSL, Pawlak - 530. W zaskoczeniu z wyniku, wielu delegatów mówiło: "Nie potrafię tego zrozumieć", a inni - "Nie podoba mi się ten wybór..." Ale - według serwisu TVN24 - większość "ćwierka" na Twitterze - zarówno politycy, jak i politolodzy oraz dziennikarze - pozytywnie wobec Piechocińskiego.

Europoseł Filip Kaczmarek z PO, który współpracował z Piechocińskim w Sejmie I kadencji, nie odbiera słuszności co do jego wyboru. "Gratuluję Januszu#Piechociński. (…) Długo to trwało, ale w końcu się udało" - twittnął krótko. "Mam okazję współpracować z @Piechociński w Komisji Innowacyjności. Jest człowiekiem b. pracowitym i merytorycznie kompetentnym. Gratuluję" - pochwalił Piechocińskiego John Godson z Platformy.

Były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, Krzysztof Kwiatkowski, wygraną Janusza Piechocińskiego skomentował słowami: "Kto idzie pierwszy ten innym kierunek wyznacza. Gratulacja dla nowego prezesa J. Piechocińskiego i podziękowania dla ustępującego - W. Pawlaka".

Dotychczasowy prezes ludowców, Waldemar Pawlak, po ogłoszeniu wyników wyborów, zszedł ze sceny i oświadczył posępnym tonem, że z Januszem Piechocińskim od dawna nie zgadza się fundamentalnie, toteż w poniedziałek zgłosi na ręce premiera Donalda Tuska swoją dymisję z funkcji rządowych. Janusz Piechociński uspokajając sytuację, powiedział: Nie czas się irytować, ostudźmy emocje.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!