(© Wikimedia Commons)

Premier powiedział w środę w Sejmie, że ktoś, kto w warunkach kryzysu gospodarczego robi tak dużo, jak wicepremier Jacek Rostowski, na pewno popełnia błędy, ale z całą pewnością saldo działania jest absolutnie dodatnie dla Polski.

Stan budżetu Polski jest przedzawałowy. Konieczna od zaraz reanimacja, zanim dojdzie do tragedii. Chyba każdy to wie. Mówiąc inaczej - finanse kasy państwa są w poważnym kryzysie. Konkretniej? Trzeba to określić – w potężnej dziurze. Budżetowej. Wszystko przez Grecję(?)! Pomyłka? Przez Jana "Greckiego" Rostowskiego. Takie miano politycznego przezwiska zdobył w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski.

Na głowę ministra wicepremiera sypią się, zresztą nie od dziś – mocne gromy. Tym razem przy okazji sejmowej dyskusji nad sprawozdaniem z wykonania budżetu, za 2012 rok. Wcześniej, wybitny ekonomista i były minister finansów, także wicepremier i kolega obecnego wicepremiera, Leszek Balcerowicz, straszył Polaków Grecją i bił, co sił w pomysły Jacka Rostowskiego. Zbytecznie. Wściekał się na niego wybitny ekonomista i były premier, Jarosław Kaczyński. Również to na nic. Minister Rostowski skutecznie się bronił i broni.

Zobacz zdjęcie - Jacek Rostowski w Sejmie (Fot. Sławomir Kamiski Agencja Gazeta /Agencja Gazeta) - dziennik.pl.

A poseł Andrzej Romanek, z Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, oskarżył Jacka Rostowskiego o prowadzenie polityki, która nieuchronnie zmierza do upadku finansowego kraju. Nawet kulturoznawca Beata Szydło z PiS ma zdanie, że polityka finansowa rządu jest zła. Ale minister finansów ma za sobą silne wsparcie premiera Donalda Tuska.

Premier powiedział w środę w Sejmie, że ktoś, kto w warunkach kryzysu gospodarczego robi tak dużo, jak wicepremier Jacek Rostowski, na pewno popełnia błędy, ale z całą pewnością saldo działania jest absolutnie dodatnie dla Polski.

Dyskusja dyskusją, krytyka krytyką, a Sejm wie swoje, i odrzucił wniosek "o odrzucenie w pierwszym czytaniu, projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych". Minister finansów zwyciężył. Wnioskował o zmianę progów ostrożnościowych. Koniec końców nowelizacja ustawy w sprawie progów ostrożnościowych ministra obroniona!

Zobacz zdjęcie - Jacek Rostowski słucha kątem... ucha (foto: PAP/Rafał Guz) - polskieradio.pl.

Projekt ten – według wniosku ministra - zawiesza w 2013 roku, ograniczenia w sprawie zachowania relacji deficytu budżetu państwa do jego dochodów, w ramach przekroczenia tzw. pierwszego progu ostrożnościowego i tzw. tymczasowej reguły wydatkowej. Mówiąc prościej – próg 50-procentowy finansów państwa, choć przekroczony, nic nie znaczy, a kolejny także może być przekroczony.

W tłumaczeniu bardziej fachowym, rząd zawiesza pierwszy próg ostrożnościowy i wynikające stąd ograniczenia, czyli od tej pory relacja długu publicznego do PKB, liczonego metodą (krajową) rządową, może przekroczyć konstytucyjne 50% PKB. Jeżeli tak to nie obowiązuje zasada, że "relacja deficytu budżetowego państwa do dochodów budżetowych w następnym roku, nie może być wyższa niż taka sama relacja w roku obecnym". Dlaczego? – A no dlatego, że minister (rząd) dąży i chce, aby w przyszłości ograniczać deficyt sektora finansów publicznych, a w konsekwencji dług publiczny.

Za odrzuceniem rządowego projektu ustawy w pierwszym czytaniu, zagłosowało dziś 205 posłów, a za skierowaniem do dalszych prac 225. Trzech posłów wstrzymało się od głosu.

Minister finansów Jacek Rostowski, uzasadniając w Sejmie potrzebę zawieszenia progów oszczędnościowych, poinformował posłów, że pod koniec 2012 roku relacja długu publicznego do PKB wyniosła 52,7 procent. Minister wyjaśnił, że "większość państw strefy euro w 2012 roku miało znacznie większe zadłużenie".

Jak mówił minister z pełnym przekonaniem - jedynie Estonia, Luksemburg, Słowacja, Słowenia i Finlandia - miały niższy współczynnik długu do krajowego PKB. Minister przekonywał na różne sposoby posłów, że można zawiesić próg ostrożnościowy.

Pomysł wicepremiera ministra finansów jest krytykowany nie tylko przez opozycję. Krytycznie o zawieszeniu progów ostrożnościowych wypowiadają się też niektórzy eksperci. W radiowych "Sygnałach Dnia" przestrzegał przed tym krokiem, były minister finansów i prezes NBP, Leszek Balcerowicz, a w radiowej Trójce, w podobnym tonie wypowiadała się, prof. Elżbieta Chojna - Duch z Rady Polityki Pieniężnej.

Ostatecznie dyskusja o projekcie zmiany progów ostrożnościowych Jacka Rostowskiego zakończyła się dla niego pomyślnie, a o zeszłorocznym budżecie, sejmowe głosowanie w sprawie udzielenia rządowi absolutorium, odbędzie się w najbliższy piątek, 26 lipca. Do piątku minister Rostowski może spać spokojnie - wygrał pierwszą ważna bitwę w Sejmie. Projekt w sprawie jego progów obroniony. Minister również.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!