procesja procesja

procesja (© Stanisława Zdrodowska )

Boże Ciało to wyjątkowe misterium, bardzo bliskie naszym słowiańskim duszom. Jakaś niesamowita aura towarzyszy zawsze temu wydarzeniu. Moja mama bardzo kochała to święto i mówiła, że w tym dniu nawet ptak gniazda nie wije.

Myślę że prawda o ptaku i prawda o naszej emigracji jest piękna i od serca. W kazaniu ksiądz prałat dr. R. Mroziuk nazwał ceremonię procesji na Boże Ciało demonstracją wiary. Ja myślę, że jest też świadectwem naszej tutaj obecności i dowód na istnienie mniejszości narodowej polskiej co dla Niemców wcale takie oczywiste nie jest.

Tak żyjemy i chwalimy naszego Boga, wychowujemy nasze dzieci i nawet wtedy, gdy przyjdzie nam pozostać tutaj na wieczność, to wierzymy, że duch polski będzie unosił się nad nami. Łatwiej znaleźć spokój, gdy ma się miejsce schronienia.

W Niemczech religijne procesje budzą duże zainteresowanie. Ludzie oglądają przez okna
i wiedzą, że to Polacy świętują swoje święto. Wyróżniamy się z całej palety narodów nie tylko pięknymi strojami narodowymi, albo strojami dzieci z pierwszej komunii, ale każde polskie duchowe wydarzenie otacza wyjątkowa tkliwość znamienna Polakom.

Pisałam już o tym, że kościół polski na emigracji to katedra polskości i jeszcze raz to potwierdzam. W moim przekonaniu bez polskiego kościoła byłoby nam polonusom o wiele trudniej i nie wierzę aby świecka instytucja potrafiła zstąpić kościół .

z Dortmundu Stanisława Zdrodowska

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!