Pierwszy dzień miesiąca to czas na żniwa dla kontrolerów biletów.

Pierwszego dnia każdego miesiąca w środkach komunikacji zbiorowej odnotowuje się zwiększoną ilość tzw. gapowiczów. Dlatego dla kontrolerów jest to czas wielkich żniw. Dzisiaj, w czasie jednego kursu autobusu w godzinach południowych, więc bez zbytniego tłoku, na odcinku dwóch przystanków zainkasowali dwa mandaty. Jak na 3 minuty pracy czterech "kanarów" to niezły zarobek. W inne dni kontrolerzy muszę się nauganiać aż złapią pasażera bez biletu. A dzisiaj obok zawodowych gapowiczów znaczny odsetek stanowią zapominalscy. W końcu bilet okresowy to wielkie ułatwienie, ale niesie też poważne zagrożenie, zwłaszcza tym ze sklerozą.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!