Do zakończenia kwalifikacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2008 pozostały dwa miesiące. Po meczach z Portugalią i Finlandią polska reprezentacja jest bardzo blisko wywalczenia historycznego awansu. Blisko, ale na ile?

Decydujące mecze odbędą się w październiku. Zakładając, że Serbia i Portugalia mają do rozegrania jeden mecz więcej od biało-czerwonych, to i tak pozostajemy liderem grupy. Awansują bezpośrednio zespoły z miejsc 1 i 2. Trzeci zespół wyprzedzamy obecnie o 4 pkt. Polakom pozostały do rozegrania dwa mecze u siebie: z Kazachstanem i Belgią oraz na wyjeździe z Serbią. Scenariuszy jest kilka, ale każdy z nich optymistyczny dla nas.

Musimy zdobyć cztery punkty

Cztery punkty wystarczą aby awansować z drugiego miejsca. Sześć punktów da nam pierwsze miejsce w grupie. Wystarczy wygrać mecze u siebie z Kazachstanem i Belgią. Ostatni mecz z Serbią będzie dla nas formalnością. Plan realny, do zrealizowania. Polakom nie wychodzą dwumecze. Gramy pierwszy dobry mecz i za trzy dni słabszy. Tym razem gramy tylko jeden mecz z Kazachstanem. Dopiero miesiąc później mecz z Belgią. Trener Beenhakker będzie miał czas, aby taktycznie przygotować zespół do każdego z tych spotkań. Rywale do awansu, czyli Portugalia, Finlandia i Serbia mają o wiele trudniejszą drogę.

Portugalia

Ma przed sobą dwa mecze na wyjeździe w trudnym terenie - w Azerbejdżanie i Kazachstanie, następnie spotkanie z nieobliczalną Armenię u siebie i na koniec mecz z Finami. Portugalczycy muszą zdobyć co najmniej 7 punktów, (co oznacza też wygraną z Finlandią). Patrząc z perspektywy ostatnich dwóch remisów u siebie i skandalicznego zachowania trenera Scolariego, osiągnąć awans będzie bardzo trudno.

Serbia

Moim zdaniem tylko teoretycznie ma szansę. Czeka ten zespół wyjazdowy dwumecz: z Armenią i Azerbejdżanem oraz mecze u siebie z Kazachstanem i Polską. Serbia musi zdobyć 8 punktów. Potknięcie z którymś ze słabszych rywali eliminuje ich z możliwości awansu.

Finlandia

Ma największe szanse obok Polski na awans. O wszystkim zadecyduje wyjazdowy mecz z Belgią. Finlandia musi potem wygrać u siebie z Kazachstanem. Ostatni mecz będzie decydował o awansie Finów lub Portugalii. Prawdopodobnie Portugalia będzie musiała go wygrać, a Finom do awansu wystarczy remis. Jak będzie, dowiemy się pod koniec listopada. W piłce zdarzają się niespodzianki i wszystko jeszcze może się pozmieniać. Polacy muszą wygrać swoje mecze nie oglądając się na wyniki rywali. Trzymajmy kciuki. Reprezentacja zbliża się do awansu krok po kroku.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!