(© Materiały prasowe)

Zwolennicy lewicy chętniej zakreślali odpowiedzi zgodne z autorytarnym poglądem, niż konserwatyści. Badania między 14-20 czerwca na reprezentatywnej próbie 1013 osób przeprowadził CBOS.

Z deklaracjami mogło być różnie. Zorientowani na równość i indywidualizm wyborcy lewicy i partii liberalnych uważają się za przeciwników twardych rozwiązań. Dlatego CBOS ukrył główny cel badań za pytaniami pośrednimi. Ponad tysiąc respondentów chętniej się wówczas przyznawało do swoich prawdziwych poglądów.

Autorytaryzm wyrażały następujące stwierdzenia:

"1. Wolność słowa jest nic niewarta, jeśli oznacza, że musimy pogodzić się z niebezpieczeństwem, jakie stwarzają skrajne poglądy;

2. Lepiej żyć w zdyscyplinowanym społeczeństwie, niż dawać ludziom wiele swobód, bo to może być destrukcyjne;

3. Cudzoziemcy, którzy nie akceptują rządu i krytykują go nie powinni tu pozostawać;

4. Nie powinno się wysłuchiwać ludzi, którym nie podoba się sposób życia w Polsce."

53 proc. Polaków chciałoby zakazu demonstracji ugrupowaniom skrajnym - z uzasadnieniem, że zakłócają one porządek publiczny. Mimo wszystko odsetek osób proautorytarnych nieznacznie spadł i z równowagi między zwolennikami i przeciwnikami autorytaryzmu w 2000 r. przeszedł w 7 proc przewagę jego antagonistów. Pośrodku jednak znajduje się spora grupa niezdecydowanych, którzy swoje przyzwolenie na ograniczanie praw i wolności obywatelskich uzależnia od przyświecających mu motywacji.


Znajdź nas na Google+

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!