15 lutego, na cmentarzu przy ul. Smutnej w Sosnowcu odbył się pogrzeb półrocznej Madzi. Na szczęście nie było polityki, histerii i innych negatywów insynuowanych przez żądne sensacji, brukowe media.

Na miejscu, oprócz najbliższej rodziny, zgromadzili się liczni mieszkańcy Sosnowca. Dzisiejsza ceremonia kończy pierwszy etap tragedii, która za sprawą początkowej mistyfikacji autorstwa rodziny dziecka, stała się sprawą publiczną. Przed nami jeszcze sądowy finał sprawy, który powinien odpowiedzieć na szereg pytań i odsłonić całą prawdę zarówno o samym zdarzeniu, jak i o sugestywnej mistyfikacji.

Dzisiejszy dzień jest istotną cezurą, zamykającą doczesną tragedię dziecka.Przypomnijmy, że masowość odzewu mieszkańców na zaistniały dramat - być może szokująca, niespodziewana, trudna do wytłumaczenia - jest w pełni zrozumiała i wynika po prostu z wcześniejszego, wielodniowego, autentycznego zaangażowania mieszkańców miasta i być może regionu w sprawę, definiowaną na początku jako poszukiwania zaginionego dziecka, uprowadzonego po brutalnej napaści na młodą matkę w świetle dnia w środku miasta. Taka wersja była lansowana w bardzo przekonujący sposób przez tydzień. Całe miasto obwieszone było plakatami z fotografią dziecka i apelami o pomoc w odnalezieniu dziecka, a w mediach trwały dramatyczne apele rodziny dziecka o pomoc.

Społeczeństwo było więc zmobilizowane i zaangażowane w sprawę, której publiczny charakter na skutek - jak się okazało, mistyfikacji - stworzyła rodzina dziecka. Zatem gdy poznano prawdę i wskazano miejsce ukrycia ciała, rzeczą wg mnie oczywistą było pojawienie się na tym miejscu licznych osób, zaangażowanych emocjonalnie w sprawę losu dziecka i poszukiwań.

Podobnie dzisiaj, we właściwym miejscu i w oczekiwany sposób pożegnano ofiarę tragedii. Uważam to za zdrowy odruch w masowej skali. Brak tu było
polityki, histerii i innych negatywów insynuowanych przez żądne sensacji, brukowe media.

Nastroju dzisiejszej powagi nie zmąciły ekipy radiowo-telewizyjne ogólnopolskich stacji, pozostające przed murem cmentarnym.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!