Tunel ciągle jeszcze zamknięty Tunel ciągle jeszcze zamknięty

Tunel ciągle jeszcze zamknięty

6 listopada premier IV RP Jarosław Kaczyński odwiedził zakończoną budowę tunelu w Katowicach, który powinien ułatwiać przejazd przez centrum miasta. Powinien, ale do dzisiaj nie ułatwia.

Była telewizja, prasa, był kolejny sukces rządu - jak za czasów propagandy sukcesu*. W Polsce otwiera się tunel, przyjeżdża premier i inni oficjele, potem odjeżdżają a świat jest taki jak przed otwarciem. Na tej trasie nadal panują korki, a tunel jest zamknięty. Nikt tylko nie chce powiedzieć, że król jest nagi. Po co organizuje się przedwyborcze pokazówki informujące o zakończeniu budowy jak ta de facto nie została ona zakończona. Bo testy, które rzekomo teraz trwają świadczą o tym, że niczego do tej pory nie zakończono.

Dariusz Czapla z Biura Informacji i Promocji Urzędu Miejskiego w Katowicach wyjaśnił mi, ze 6 listopada nie odbyło się otwarcie a „wizytacja obiektu”. Taka gospodarska wizyta jakie składa w różnych miejscach prezydent sąsiadującego z nami na wschodzie kraju. Dla mnie wydźwięk informacji był zupełnie inny - ogłoszono wówczas sukces, koniec budowy.

Teraz dowiedziałem się jednak, że „otwarcie dopiero będzie!” Termin nie jest jeszcze ustalony, ale powinno się to wydarzyć do 15 grudnia (nie upewniłem się czy bieżącego roku, ale zakładam, że tak). Tak więc sukces musi być co najmniej dwukrotnie wykorzystany.

Chciałbym więc ponownie zaprosić pana premiera do Katowic (ostatnio często na Śląsk przyjeżdża) na kolejną uroczystość, albo i dwie. Najpierw można zorganizować “zamknięcie tunelu” (przed tym obiektem umieszczono zresztą informacją: tunel zamknięty), a potem nowe otwarcie.

Można też ów sukces zapisany już raz na koncie premiera zdyskontować dwa razy. Nie wszyscy pamiętają szczegóły tamtego otwarcia. Pokaże się tunel od innej strony i w pamięci obywateli zostaną dwa tunele zbudowane gdzieś w południowej Polsce.

*okres propagandy sukcesu to lata siedemdziesiąte XX wieku, kiedy PRL-em rządził Edward Gierek. Otwierano wtedy, przeważnie z okazji świąt państwowych różne obiekty, którym daleko było do ukończenia, twierdzono, że Polska jest siódma potęgą na świecie. Sukces musiał być.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!