Sprawa rozpoczętej przez rząd Tuska likwidacji OFE oraz przejęcia przez Ministerstwo Finansów zgromadzonych tam oszczędności Polaków trwa. Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał istotne postanowienie.

Przeciwnikiem likwidacji OFE pozostaje Leszek Balcerowicz. Zapowiedział walkę o prawa członków OFE, o system emerytalny niezależny od ZUS, czynników demograficznych oraz politycznych układów.

Zwrócono się do prezydenta o udostępnienie opinii prawnych oraz ekspertyz, na które ów się powoływał, podpisując i akceptując zmniejszenie składki do OFE. Prezydent Bronisław Komorowski nie odpowiedział na wniosek o ich udostępnienie. W sensie prawnym nie jest to jeszcze odmowa, choć w potocznym rozumieniu tak należałoby to traktować. Tym bardziej, że Kancelaria Prezydenta w wydanym publicznie oświadczeniu odmówiła udostępnienia dokumentacji i ekspertyz. W tych okolicznościach Mikołaj Barczentewicz (współpracownik Leszka Balcerowicza z Forum Obywatelskiego Rozwoju) zaskarżył bezczynność prezydenta Bronisława Komorowskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Sąd uznał zarówno OFE jak i ich funkcjonowanie za publiczne. Uznał prawa milionów członków OFE do poznania takich opinii i ekspertyz, gdyż miały bezpośredni związek z decyzją ograniczającą wpływ środków społecznych do OFE - jak pamiętamy, powołanych do życia w wyniku umowy społecznej.

Sąd uznał, że doszło do bezczynności ze strony Bronisława Komorowskiego - prezydenta. Postanowienie może być zaskarżone do Naczelnego Sadu Administracyjnego.

Procedury prawa administracyjnego są przewlekłe. Bronisław Komorowski może zaskarżyć postanowienie orzekające o jego bezczynności do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Potem sprawa rozpoczyna się niejako od nowa. W przyszłości prezydent może odmówić udostępnienia opinii i ekspertyz, choć WSA wskazał już na ich publiczną własność, ale przecież w innym postępowaniu. Kolejne postanowienie może być również zaskarżone przez Bronisława Komorowskiego do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

A międzyczasie senator PO - Marek Rocki wprowadził szybka poprawkę do ustawy o dostępie do informacji publicznej, umożliwiającą odmowę udzielania informacji ze względu na "ważny interes gospodarczy". Oczywiście, to nie profesor Leszek Balcerowicz będzie decydował, co jest ważnym interesem gospodarczym.

Całą sprawę opisała w Rzeczypospolitej 7 października 2011 roku Danuta Frey.

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!