Artur Szulc "Jeszcze jeden dzień w raju" Artur Szulc "Jeszcze jeden dzień w raju"

Artur Szulc "Jeszcze jeden dzień w raju"

Związek miłosny, to dwójka ludzi żyjących razem. Jeśli kochasz, twój partner jest dla Ciebie najważniejszy. Chcesz być z nim być, dzielić się każdą myślą, zasypiać i budzić się w jego ramionach.

Związek miłosny, to dwójka ludzi żyjących razem. Jeśli kochasz, twój partner jest dla Ciebie najważniejszy. Chcesz być z nim być, dzielić się każdą myślą, zasypiać i budzić się w jego ramionach.

Życie Brunona, bohatera książki Artura Szulca "Jeszcze jeden dzień w raju" to wiele lat napełnionych miłością.

Miłość. Czy znasz znaczenie tego słowa? Co to jest miłość? Czy istnieje? Bruno starał się ją zdefiniować -" Za jeszcze jeden dzień z nią, tylko jeden krótki dzień, od świtu do zachodu słońca, oddałbym wszystko. Całe swoje życie. To znaczy kochać".

Na widok swojej ukochanej wyszeptał “Milagros”*. Kochał ją i ufał jej. Bezgranicznie. Ufał, bo sam był uczciwy. Nie przypuszczał, że któregoś dnia go zdradzi i powie "Odchodzę! Nie pytaj mnie o nic, bo i tak Ci nie odpowiem ". Słowa, które rażą niczym piorun. Po nich wszystko traci sens i nie chce się już żyć.

A przecież płynie czas i zabija rany. Blizny się goją. Pojawia się Dziewczyna o Perłowych Włosach. Powoli wraca nadzieja na lepsze , szczęśliwsze jutro. Rodzi się romans. A może to coś więcej?

Ci, w czepku urodzeni, spoglądają na biegun pchających w górę kulę Syzyfa. Czy to złośliwość losu? Jakieś fatum? Jak wytłumaczyć to, co spotyka Brunona? Jego relacje z kobietami? Albo historia, która wydarzyła się na dworcu? Posłuchajcie jej. Jest krótka.

Na peronie dworcowym w Opolu ( równie dobrze mógłby to być inny dworzec, bo niemal wszystkie są do siebie bliźniaczo podobne). rozległ się gong i z głośnika dobiegło: “Międzynarodowy pociąg relacji Kraków Główny - Berlin Zoo wjeżdża na tor pierwszy"... Zanim przebrzmiał komunikat, do pary stojącej przy krawędzi peronu podbiegła postać skrywająca się dotąd w mroku. Pchnęła mężczyznę a on wpadł pod koła pociągu. Trwało to zaledwie ułamek sekundy. Zgrzyt hamulców, krzyk kobiety - i szok obserwatorów. Potem cisza.

Co było dalej? Ja wiem. Ty przeczytaj. Warto zajrzeć do "Jeszcze jednego dnia w raju" i się zaczytać. To książka pełna emocji. Narrator pozwala nam przeżyć wszystkie zdarzenia osobiście. Radosne, smutne i erotyczne...

A nad czym się zastanawiam? Czy to wszystko przydarzyło się autorowi naprawdę, czy to jedynie fikcja literacka?

Ciekawa jestem również Waszych wrażeń.

* Milagros - hiszpańskie imię żeńskie. Milagroso - cud.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!