Wydawnictwo Iskry wznowiło niezwykle wartościową powiastkę filozoficzną Stefana Themersona dla dzieci i dorosłych, ilustrowaną przez żonę autora, Franciszkę – „Przygody Pędrka Wyrzutka”.

Przygody Pędrka Wyrzutka autorstwa Stefana Themersona, polskiego pisarza emigracyjnego, zamieszkującego po II wojnie światowej Wyspy Brytyjskie, ukazały się najpierw po angielsku w Londynie w 1950 r., zatytułowane The adventures of Peddy Bottom, dopiero w 1957 roku wydano je w odcinku czasopisma „Świat” w Polsce, a rok później w formie książkowej w Naszej Księgarni. Książka składała się pierwotnie z ośmiu rozdziałów, dopiero w wydaniu z 2002 r. została poszerzona o rozdział dziewiąty, dopisany specjalnie dla Marka Waruszyńskiego w 1975 r.

Jednym z zasadniczych atutów powiastki Stefana Themersona są towarzyszące jej ilustracje Franciszki Themerson, żony autora. Stanowią jej interesującą i intrygującą część, inspirującą do pogłębienia namysłu nad słowami bohaterów. Ich ścisłe, wzorcowe powiązanie z tekstem precyzuje słowo i unaocznia wybrane sytuacje, pobudza fantazję i myślenie, ofiarowuje dodatkowe aspekty humoru. Integralność rysunków i opowieści pomaga w intensywnym przeżyciu treści.

Opowiastkę o wędrówce niezidentyfikowanej istoty w poszukiwaniu własnej tożsamości kończyło, podobnie jak i rozpoczynało spotkanie z Profesorem Wielbłądem o wdzięcznym nazwisku Ach Aha Oho. Ono ujmuje w klamrę pozostałe konfrontacje z dziwnymi bohaterami, których rejestr jest długi: Karabinier-służbista, Subiekt sprzedający kapelusze, nieszczęśliwy Kapitan Metaferejn, jego grająca na harfie żona, gadający Wilk, Monna Antymagatta – Małpa-dziennikarka, mówiąca Koza, Król Pingwin-restaurator, Mały Zafrasowany Człowieczek, Prezes Rady Ministrów, Archilides. Dodatkowy rozdział dziewiąty wprowadza jeszcze jedną próbę samopoznania – tym razem przy użyciu lustra i sceny teatralnej.

Utwór Stefana Themersona jest powiastką filozoficzną, niosącą mądre przesłanie. Wędrówka Pędrka i Wielbłąda prowadzi sokratejską drogą – poddawania w wątpliwość pozornych oczywistości i zadawania pytań w poszukiwaniu prawdy. Zarys fabularny przygód to symboliczna droga do poznania siebie i świata, pomaga w odsłanianiu tajemnic życia i odpowiadać na istotne pytania. Najważniejszym z nich jest to, kim jestem. Pędrek zadaje to pytanie wielokrotnie i nie uzyskuje jednoznacznej odpowiedzi. Okazuje się, że jest w jednej czwartej rybą, w jednej czwartej psem, w jednej czwartej ptakiem i w jednej czwartej człowiekiem. To, kim jest, zależy od tego, kto go określa.

Autoidentyfikacja zachodząca podczas wędrówki to metafora ludzkiego losu. Przemierzanie baśniowej krainy w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące istotę myślącą pytania to sytuacja, w jakiej od wieków znajduje się człowiek. Trudność uzyskania precyzyjnej, trafnej odpowiedzi można tłumaczyć wielorako. Wynika ze względności punktów widzenia – każda spotkana postać inaczej postrzega tożsamość Pędrka, ponadto nie jest ona weryfikowalna ze swej natury, bo jest on hybrydą, poza tym widzenie kogokolwiek jest zmienne w czasie, bo podlega - jak wszystko - ewolucji.

Rozmyślania autoanalityczne są znamieniem trudnej do rozpoznania natury ludzkiej. Daje temu wyraz na przykład Sławomir Mrożek w Dzienniku, określając siebie „zespołem okoliczności, którym jestem”, „czymś” podlegającym zmianom: „co parę lat jest już tak inne, że nawet zapomina, czego się wtedy domagało, nawet nie może sobie wyobrazić, jakie wtedy było” (21 stycznia 1980 r.). Poszukiwania Pędrka są jego udziałem także w uświadomieniu sobie niemożności „zbudowania centralnej postaci” samego siebie.

Na przeszkodzie samopoznaniu według Mrożka stoją wewnętrzne tarcia, co wyjaśnia następująco: „A konflikty są rozdzierające nie tyle dlatego, że są dramatami ego, które widzi swój projekt, widuje go co chwila w ruinie, ustawicznie niszczonym. Ego widzi doraźną zwycięskość takiego czy innego elementu i próbuje wejść z nim w układ: oto odniosłeś zwycięstwo nad innymi, przeto ciebie uczynię namiestnikiem swoim i na to tobie zbuduję mój tron; a za chwilę co innego zwycięża”. Pozostaje „tylko pozwolić – wyznaje Mrożek - aby wszystko, co na mnie się składa, czyli wszystko, na co ja się rozkładam, działo się i dokonywało” (2 stycznia 1980 r.).

Pędrek nie otrzymuje odpowiedzi na swoje pytanie, kim jest, co więcej, niekiedy nawet nie ma okazji tego pytania zadać. Jego błąkanina od rozdziału do rozdziału kończy się rozpoznaniem, że jest młodszym alter ego autora powiastki, ale ono nie rozwiązuje zagadki jego natury. Lustrzane odbicie czy spojrzenie na siebie z dystansem nie jest źródłem samowiedzy – zagadka tożsamości dotyczy także samego autora. Wobec daremnych usiłowań samo poznawczych pozostaje zadbać o to, jakim się jest, zabiegać o to, by zachować w sobie to, co najpiękniejsze, najlepsze, najważniejsze – właściwe dziecięcej naturze radość, ciekawość świata i optymizm.

Pędrek Wyrzutek niesłusznie jest bohaterem literackim niemal w Polsce nieznanym, mimo że zdobył niemałe uznanie zagranicą. Nie objęła go sława, jaka okryła na przykład pokrewne mu postaci z lektur szkolnych – Małego Księcia czy Alicję z Krainy Czarów. Wynika to częściowo z nieobecności Franciszki i Stefana Themersonów w polskich szkolnych podręcznikach z tej racji, że należeli do wyeliminowanego z rzeczywistości kulturalnej PRL-u kręgu twórców emigracyjnych. Emigracyjny los sprawił, że właśnie w języku angielskim powstały najważniejsze i najbardziej interesujące dzieła Stefana Themersona. Od kilkunastu lat lukę poznawczą wypełniają wznowienia, do których należą inicjatywy wydawnicze „Iskier”.

Przygody Pędrka Wyrzutka w „Iskrach” ukazały się dwukrotnie, co umożliwia upowszechnienie zaznajomienia się z sympatyczną postacią, przeżywającą zwątpienia i dylematy bliskie każdemu. W tym utworze zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych fikcja miesza się z rzeczywistością, groteska i komizm z refleksją filozoficzną. Humor dyskretnie oferuje cenną filozofię życia. W rezultacie powiastka przekazuje głęboką mądrość. Jej wartości odsłaniają się nie tylko przed czytelnikiem dorosłym, chociaż do niego przemawiają dodatkowe warstwy z zakresu filozofii języka. Baśń ujawnia sens właściwy, zmyślenie tworzy prawdę o nas samych.

Stefan Themerson: Przygody Pędrka Wyrzutka, z ilustracjami Franciszki Themerson. Wydawnictwo ISKRY, Warszawa 2002, s. 100.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!