Stanisław Brudny, Irena Jun, Wiesław Kępiński, Zbigniew Rymarz opowiedzą o swoim patencie na młodość podczas kampanii towarzyszącej premierze książki „Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i ¼”.

Stanisław Brudny, Irena Jun, Wiesław Kępiński, Zbigniew Rymarz mają energię, poczucie humoru, głód nowych wyzwań i… 80 lat na karku. Jaki jest ich patent na młodość? Co robią, by mimo lat czuć smak i sens życia? Opowiedzą o tym w kampanii towarzyszącej premierze książki „Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i ¼”.

Domówka odbędzie się w Warszawie w klubokawiarni „Jaś i Małgosia”, ul. Jana Pawła II 57, 24 maja o godz. 19.00.
Wstęp wolny od 18 do 100 lat.

„Małe eksperymenty ze szczęściem. ” to międzynarodowy fenomen literacki, którego autor nie chce się ujawnić.
Książka ukazała się w Holandii w czerwcu 2014 roku i przez 30 tygodni utrzymywała się na szczytach list bestsellerów. Prawa do publikacji kupili już wydawcy z 30 krajów. 11 maja miała ona swoją premierę w Polsce. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Albatros.

Mieszkaniec amsterdamskiego domu spokojnej starości, Hendrik Groen, w krótkich, błyskotliwych wpisach komentuje rok ze swojego życia. Już na wstępie zaznacza, że chociaż jest osobą znaną z dobrego wychowania, na stronach dziennika wcale nie zamierza być poprawny. Właśnie tu nareszcie pokaże swoje prawdziwe oblicze. I słowa dotrzymuje.

Nie ma dla niego tematów tabu, pisze bez cenzury, szczerze i otwarcie. O sobie i współmieszkańcach. O codzienności staruszków – jedzeniu, rozrywkach, najmodniejszych wózkach inwalidzkich, wizytach u wypalonego zawodowo protetyka. O sprawach poważnych – niedołężności, eutanazji, śmierci, samotności. I o miłości, którą przeżywa o pięćdziesiąt lat za późno. Oryginalne poczucie humoru Hendrika i jego zgryźliwość zachwyciły czytelników i krytyków.

Holenderscy dziennikarze przeprowadzili śledztwo, próbując odkryć, kto tak naprawdę jest autorem błyskotliwego dziennika. Prawdziwy mieszkaniec domu starców? A może ktoś znacznie młodszy? Sam Hendrik Groen mówi o swojej książce tylko tyle: Ani jedno zdanie nie jest kłamstwem, chociaż nie każde słowo jest prawdziwe.

Ile prawdy jest w jego opowieściach? Dla większość krytyków i czytelników, których zachwyciło jego poczucie humoru to sprawa drugorzędna. Groen i problemy, z jakimi boryka się w domu starców, to coś równie fantastycznego, jak męki dorastania Adriana Mole’a – pisał „Zin”. W precyzyjnych słowach autor dokonuje wiwisekcji stosunków panujących w domu opieki. Wzruszające i przezabawne zarazem – komentował „Leeuwarder Courant”.
















Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!