W rozgrywanym przez ponad dwa tygodnie turnieju w Japonii biało-czerwoni w tabeli ustąpili tylko Rosjanom. Miejsce na podium zapewniło naszej reprezentacji olimpijski awans na igrzyska olimpijskie w Londynie. W stolicy Wielkiej Brytanii zagrają również Brazylijczycy trzecia drużyna turnieju.

Podopieczni trenera Anastasiego zagrali w finałowym turnieju Pucharu Świata podobnie, jak Rosjanie dzięki dzikiej karcie, przyznanej przez międzynarodową federację. Biało-czerwoni od pierwszego meczu prezentowali się znakomicie. Nasi siatkarze rozpoczęli rywalizację od pokonania wicemistrzów świata Kubańczyków 3:0, mistrzów Europy Serbów 3:0 oraz rewelacyjnych w tym sezonie Argentyńczyków 3:1. Potem zaliczyli wpadkę w postaci przegranej z Iranem 2:3 oraz wygrali kolejno z gospodarzami Japończykami 3:1, Chinami 3:1. W ostatnim spotkaniu trzeciej rundy Polacy wręcz roznieśli aktualnych mistrzów olimpijskich drużynę Stanów Zjednoczonych 3:0. Styl w jakim to uczynili przed ostatnia seria spotkań stawiał ich w gronie głównych faworytów nie tylko do olimpijskiego awansu, ale również do wygrania całego tegorocznego Pucharu Świata.

Kolejne mecze decydujące o olimpijskich paszportach zagraliśmy kolejno z Włochami, Brazylią oraz Rosją. Siatkarze Italii to zespół z którym przegraliśmy wszystkie mecze w tym sezonie: w lidze światowej, w półfinale mistrzostw Europy oraz memoriale Huberta Wagnera. Polacy wykorzystali jednak możliwość rewanżu nad wicemistrzach Europy i pokonując ich po tie breaku potrzebowali już tylko punktu do awansu. Sam mecz był bardzo dramatyczny. A nasi siatkarze po przegraniu dwóch pierwszych setów po raz kolejny wykazali się niebywałą determinacją wygrywając trzy kolejne.

Mecz Canaronios, z którymi dawno nie wygraliśmy w meczu o stawkę rozpoczął się dla nas bardzo dobrze. Wygrywając bowiem dwa pierwsze sety zapewniliśmy sobie brakujący punkt, który dał nam awans na igrzyska. Kolejne odsłony to znaczne rozluźnienie w naszej ekipie. To pozwoliło Brazylijczykom odzyskać pewność siebie i kontrolując grę pewnie zwyciężyć w
kolejnych trzech setach i całym meczu.

Ostatni mecz w morderczym turnieju Polacy zagrali w Rosją, która podobnie jak my miała już zapewniony awans na igrzyska olimpijskie w Londynie. Czego przed samym turniejem nikt nie spodziewał ponieważ obie reprezentacje zagrały w Japonii dzięki dzikim kartom. Spotkanie miało zadecydować która z drużyn zwycięży w całym turnieju. Aby zdobyć trofeum Polacy musieli pokonać Rosjan w stosunku 3:0 lub 3:1, inny wynik zapewniał zwycięstwo rywalom. Ostatecznie po bardzo emocjonującym meczu Sborna pokonała Polaków 3:2 zdobywając Pucharu Świata. Polacy wrócą jednak do kraju z tarczą, bowiem zajęli świetną drugą lokatę w rozgrywkach i wywalczyli upragnioną kwalifikację olimpijską.

Obie reprezentacje zarówno Polacy jak i Rosjanie mają za sobą bardzo udany sezon na arenie międzynarodowej. Rosjanie wygrali w tym Ligę Światową
detronizując Brazylię oraz Puchar Świata. Reprezentacja Polski pod wodzą Andrei Anastasiego zakończyła niezwykle udany sezon, w którym wywalczyła trzecią lokatę w Lidze Światowej, trzecie miejsce w mistrzostwach Europy i drugie miejsce w Pucharze Świata. W Japonii reprezentacja wywalczyła też najważniejszą w tym sezonie kwalifikację olimpijską. Trzecie miejsce w turnieju zajęła reprezentacja Brazylii pokonując w ostatnim meczu gospodarzy turnieju uzyskując także paszporty do Londynu. Najbardziej rozczarowani są zapewne siatkarze Włoch, którzy do ostatnich chwil liczyli na olimpijską kwalifikację.


Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!