Francuz Sebastien Loeb, który w piątek zapewnił sobie ósmy tytuł mistrza świata, wycofał się w niedzielę rano z Rajdu Walii, ostatniej tegorocznej eliminacji. Kierowca Citroena zderzył się z innym samochodem i uszkodził chłodnicę.

Utytułowany francuski kierowca był już pewny kolejnego mistrzostwa po pierwszym dniu rywalizacji rajdu Walii. Bowiem z ostatniej tegorocznej eliminacji, wycofał się jedyny kierowca mogący go wyprzedzić Fin Mikko Hirvonen.
Już na siódmym odcinku specjalnym Hirvonen miał awarię silnika i wycofał się z rywalizacji.

Mimo to Leob nie zamierzał rajdu traktować ulgowo. Po pierwszym dniu był liderem, przed Jari-Matti Latvalą. W sobotę wyprzedził go jednak bardzo szybki na walijskich trasach Fin. Kiedy zapowiadała się ciekawa rywalizacja podczas ostatniego dnia Francuz zmuszony był zakończyć jazdę mając wypadek na drodze dojazdowej do 18. odcinka specjalnego. Loeb zderzył się bowiem z innym samochodem. Nikt nie ucierpiał, ale w Citroenie mistrza świata uszkodzony został układ chłodniczy.

Sebastian Loeb to najbardziej utytułowany kierowca rajdowy w historii. Francuz karierę zaczął w 1997 roku, po raz pierwszy w mistrzostwach świata wystartował w następnym roku w Rajdzie Katalonii Citroenem Saxo. Pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata zanotował w 2002 roku wygrywając Rajd Niemiec. Rok później już zdobył tytuł wicemistrza świata jadąc Xsarą WRC. Rywalizację przegrał z Norwegiem Petterem Solbergiem (Subaru Impreza WRC). Od 2004 roku rozpoczęła się era latającego Francuza, która trwa nieprzerwanie do dziś. Kierowca Citronena zwyciężył dotychczas w 67 rajdach mistrzostw świata co jest rekordem w rywalizacji mistrzostwo świata.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!