W Sopocie i Gdyni odbywają się ratownicze manewry "społecznych" i zawodowych grup ratowniczych. Ćwiczenia ratowników zakończą się w niedzielne popołudnie.

Ratmaz to kryptonim manewrów ratowniczych dla organizacji pozarządowych zajmujących się szeroko rozumianym ratownictwem. Już po raz trzeci organizuje je sopocki Hufiec ZHP. Biorą w nim udział harcerskie grupy ratownicze, strażacy ochotnicy, PCK oraz zawodowe służby.

Dzisiaj do południa ćwiczyliśmy ratowanie załogi na statku - relacjonuje przebieg manewrów phm. Marta Bednarska, komendantka Hufca ZHP Sopot - najciężej poszkodowanego podjął śmigłowiec ratowniczy Anakonda z Marynarki Wojennej RP i odtransportował do szpitala na lądzie. Była to największa akcja podczas tegorocznych ćwiczeń. Wieczorem ratownicy będą ćwiczyć swoje umiejętności podczas mniejszych zdarzeń w Sopocie.

Ratownictwo to najszybciej i najprężniej rozwijająca się specjalność w harcerstwie. W harcerski program wpisane jest szkolenie z udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej, a większe umiejętności można zdobywać w drużynach i klubach ratowniczych. Pomysł sopockich harcerzy, cieszący się dużą popularnością wśród ratowników amatorów z kilku organizacji pozarządowych, pozwala nie tylko na wymianę doświadczeń, ale również ćwiczy koordynację akcji ratowniczych z udziałem rożnych podmiotów.

Harcerscy ratownicy coraz częściej zabezpieczają rożne imprezy masowe, przed rokiem zabezpieczali gdańskie EURO 2012. Zdobyte umiejętności potrafią wykorzystać w praktyce. Wystarczy wspomnieć o niedawnym poważnym wypadku drogowym w Gdyni, gdzie pierwsi z pomocą poszkodowanym przyszli własnie harcerze.


Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!